Atak nożownika w kościele

źródło: wikipedia/foto:Adrian Grycuk

Kardynał Kazimierz Nycz stwierdził, że tragedia, do której doszło w czwartek na terenie parafii św. Augustyna w Warszawie to wielki znak zapytania, co się stało z naszymi czasami. 40-letni napastnik zaatakował mężczyznę, który opuszczał kościół. 64-latek zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Obrażenia odniósł także jeden z księży.

"Wiadomość o tym, co się wydarzyło wczoraj na terenie plebanii parafii św. Augustyna w Warszawie, była dla mnie szokiem" - powiedział w piątek kardynał Kazimierz Nycz. Stanowisko duchownego po czwartkowej tragedii przekazało biuro prasowe Archidiecezji Warszawskiej.

Kardynał powiedział, że modli się za zmarłego Marka T., jego rodzinę oraz sprawcę, "żeby dobry miłosierny Pan jego także nawrócił, uzdrowił i otworzył na działanie dobra".

W czwartek na plebanii kościoła św. Augustyna na stołecznym Muranowie 40-letni Jan B. zaatakował 64-letniego mężczyznę. Kiedy na pomoc poszkodowanemu ruszył ksiądz, też został zaatakowany. Po reanimacji pokrzywdzony mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. Mężczyzna miał rany tłuczone głowy.

Do szpitala trafił także napastnik, który zemdlał po obezwładnieniu przez policję. Mężczyzna wciąż jest nieprzytomny.(PAP, Autorka: Hanna Złotorowicz, skrót redakcji)

Comments are closed.