Konfederacja chce unieważnienia wyborów

Konfederacja skieruje do Sądu Najwyższego protest wyborczy, w którym będzie domagać się unieważnienia wyborów parlamentarnych. Według ugrupowania, TVP bezprawnie nie wykonała prawomocnego postanowienia sądu dot. opublikowania przed wyborami sondaży, w których Konfederacja przekroczyła próg wyborczy.

Warszawa, 15.10.2019. PAP/Piotr Nowak

„W związku z tym, że zwłaszcza telewizja rządowa dopuściła się rozlicznych manipulacji, połamania prawa wyborczego, dopuściła się tak naprawdę największego zamachu na wolne, demokratyczne wybory, jakie były po roku 1989, dlatego będziemy interweniować” – zapowiedział lider Konfederacji, prezes RN, poseł Robert Winnicki podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie.

Jeden z liderów RN, radca prawny Michał Wawer poinformował, że „w ostatnią sobotę, w trakcie ciszy wyborczej Telewizja Polska miała obowiązek opublikować przeprosiny, sprostowania i przede wszystkim opublikować 6 sondaży, dających (informacje o) przekroczeniu progu wyborczego przez Konfederację”. „Telewizja Polska tego nie zrobiła, utrzymując swoich widzów, 3 miliony widzów +Wiadomości+ Telewizji Polskiej w przekonaniu, że Konfederacja z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie przekroczy progu wyborczego” – podkreślił.

Wawer ocenił, że to jest nie tylko „rażące złamanie prawa”. „Tutaj doszło do otwartego zignorowania, zlekceważenia prawomocnego wyroku sądowego, naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego. To nie było jakieś nagięcie prawa, falandyzacja, jakaś odmienna interpretacja, czy kruczek prawny. To było bezczelne zignorowanie prawomocnego wyroku, bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia, czy choćby próby usprawiedliwienia swojego zachowania” – podkreślił Wawer.

Według niego zrobiono to, aby „zmanipulować wyniki wyborcze”. Zwrócił uwagę, że znaczna część widzów TVP, „to jest potencjalny elektorat” Konfederacji. „Zapewne duża część nie zagłosowała w końcu na Konfederację, tylko dlatego, że obawiała się efektu straconego głosu, obawiała się, że ostatecznie progu nie przekroczymy. W związku z tym w najbliższych dniach złożymy do Sądu Najwyższego protest wyborczy, domagając się unieważnienia tych wyborów i przeprowadzenia wyborów powtórnie” – oświadczył Wawer.

Przekonywał, że „to co się stało w sobotę mogło realnie wpłynąć na wynik wyborów”. „Jesteśmy przekonani, że gdyby Telewizja Polska wykonała – nałożone wyrokiem sądowym obowiązki – to wynik Konfederacji byłby znacząco lepszy”. Jak ocenił to, w jaki sposób protest wyborczy Konfederacji rozpatrzy Sąd Najwyższy, będzie „prawdziwym, realnym testem niezależności SN.

Prezes Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun zapowiedział, że Konfederacja będzie informować konstytucyjne organy państwa o podejrzeniach popełnienia przestępstw w ostatniej kampanii wyborczej. Zwrócił uwagę, na – jak ocenił – „radykalne ograniczenie konstytucyjnych praw Konfederacji do kontaktowania się z potencjalnymi wyborcami przez maksymalne skrócenie czasu przeznaczonego na kampanię, i przez zredukowanie w niektórych przypadkach do zera czasu antenowego w radiu i telewizji”.

Według niego był to „zamach na wolne wybory”. „Panowie Kurski (Jacek, prezes TVP), Czabański (Krzysztof, przewodniczący Rady Mediów Narodowych), Olechowski (Jarosław, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej), są przestępcami, a Konfederacja, jako organizacja utworzona przez legalistów, nie może ignorować tak rażących naruszeń prawa” – oświadczył Braun. (PAP)

Autor: Mieczysław Rudy, Foto: PAP/Piotr Nowak