Losowanie grup eliminacyjnych piłkarskich mistrzostw Europy

Foto: PAP/EPA/FILIP SINGER

Jako bardzo dobre dla reprezentacji Polski określił niedzielne losowanie grup eliminacyjnych piłkarskich mistrzostw Europy były bramkarz kadry Józef Wandzik. „Jeśli nie wyjdziemy z pierwszego miejsca, to będzie krok do tyłu” – powiedział PAP.

Rywalami biało-czerwonych w grupie G będą Austria, Izrael, Słowenia, Macedonia i Łotwa. Losowanie odbyło się w niedzielę w Dublinie. Polacy znaleźli się wśród najwyżej rozstawionych zespołów.

„Najgroźniejszym przeciwnikiem będzie na pewno Austria. To dobry zespół, ale do ogrania. Słowenia i Macedonia prezentują szkołę piłkarską dawnej Jugosławii, trzeba na nich zwrócić uwagę, jednak potrafiliśmy sobie z ekipami tych krajów radzić” – ocenił mieszkający w Grecji 52-krotny reprezentant Polski.

Dodał, że Grecy chcieli trafić w eliminacjach na Polaków – jako rywala z pierwszego koszyka – a po losowaniu „polska” grupa jest uznawana za najłatwiejsza do wygrania dla biało-czerwonych.

„Miejmy nadzieję, że awansujemy z pierwszego miejsca. Jeśli nie – to będzie krok do tyłu” – stwierdził były zawodnik Ruchu Chorzów, Górniak Zabrze i Panathinaikosu Ateny.

Jego zdaniem selekcjoner Jerzy Brzęczek poznał już kadrowiczów podczas jesiennych meczów towarzyskich i Ligi Narodów.

“Z Włochami zagraliśmy dobrze, potem był pewien dołek. Myślę, że na eliminacje zespół się zmobilizuje, a trener opracuje odpowiednią koncepcję gry. Inaczej się gra w eliminacjach do MŚ czy ME, niż w takim +pucharze pocieszenia+” – zaznaczył czterokrotny mistrz Polski z Górnikiem Zabrze.

Podkreślił, że w Lidze Narodów Polacy rywalizowali z silnymi rywalami – Włochami i Portugalczykami.

„Dużo lepiej zagrać z takimi zespołami i wyciągnąć wnioski z meczów, niż wysoko wygrać na przykład z Luksemburgiem czy Wyspami Owczymi – nie ujmując niczego tym reprezentacjom – być w siódmym niebie, a potem nie umieć grać jak równy z równy z mocnymi przeciwnikami. Trzymamy kciuki za pierwsze miejsce Polaków” – powiedział trener bramkarzy drugoligowego Aittitos Spaton. Autor: Piotr Girczys (PAP)