Najczęściej przyczyny środowiskowe decydują o zachorowaniu na raka trzustki

Foto: pixabay
Wywiad z prof. Lucjanem Wyrwiczem, kierownikiem Kliniki Onkologii i Radioterapii w Centrum Onkologii w Warszawie.

Jakie są przyczyny zachorowania na raka trzustki?

Rak trzustki powstaje w wyniku uszkodzenia przewlekłymi procesami zapalnymi. Udział w nim mają przede wszystkim toksyny dymu tytoniowego i alkohol etylowy. Ryzyko zachorowania zwiększają też niektóre choroby, np. przewlekłe nawracające zapalenie trzustki lub cukrzyca. U 5-10 proc. pacjentów decydujący jest czynnik genetyczny.

Można tego nowotworu uniknąć?

Już samo zaprzestanie palenia zmniejsza ryzyko, więc warto zmienić swoje nawyki. Innym czynnikiem ryzyka jest nadwaga można więc niejako wpłynąć na chorobę, dbając o właściwą dietę – bogatą w błonnik, witaminę C oraz inne antyoksydanty, jak również wielonienasycone kwasy tłuszczowe obecne w naturalnych olejach roślinnych i rybach. Warto unikać nadmiernego spożycia mięsa i węglowodanów oraz tłuszczów pochodzenia zwierzęcego, zawierających nasycone kwasy tłuszczowe.

Jest szansa, aby wcześnie wykryć ten rodzaj nowotworu?

Z tym jest duży problem, ponieważ nie ma dobrej diagnostyki bezinwazyjnej, która pozwoliłaby na stwierdzenie, że pacjent na pewno nie ma raka trzustki. Od czasu do czasu pojawiają się pomysły, że pomogłoby okresowo wykonywane badanie USG – to jednak mało realne, biorąc pod uwagę populację Polski i liczbę badań jaką trzeba byłoby wykonać dla wykrycia wczesnych raków trzustki – byłoby to po prostu zbyt kosztowne.

Czy wczesne wykrycie raka trzustki wiąże się ze skuteczniejszym leczeniem?

Niestety nie ma danych, które by na to wskazywały. Oczywiście, że lepsze wyniki osiągniemy jeśli mamy raka trzustki w niższym stopniu zaawansowania, ale w odróżnieniu od takich nowotoworów, jak rak piersi czy rak szyjki macicy, nie wykazano, że wcześniejsze wykrycie raka trzustki w sposób populacyjny prowadzi do mniejszej śmiertelności z powodu tej choroby. Nie znaczy to, że nic nie możemy zrobić. Jeżeli pacjent ma objawy, które mogą sugerować występowanie tego nowotworu powinien być oceniony przez lekarza – np. lekarza POZ – który zleci podstawowe badania, by rozwikłać to podejrzenie.

A jakie objawy powinny sugerować raka trzustki?

Kłopot w tym, że na wczesnym etapie jest to choroba bezobjawowa. Większość objawów wynika z tego, że nowotwór zajmuje niemal całą trzustkę, zatyka przewody żółciowe, lub przewód trzustkowy albo nacieka struktury sąsiadujące. A wówczas leczenie jest powiązane z małą skutecznością.
Niemniej jednak ogólne objawy takie jak nadmierne zmęczenie, osłabienie, zmniejszenie zapotrzebowania na posiłki, powinny zaniepokoić. Nie traktujmy nieuzasadnionego chudnięcia jako powodu do zadowolenia, że zrzuciliśmy kilka kilogramów. Trzeba sprawdzić z jakiego powodu tak się stało, najpierw wykluczmy poważną chorobę.

Niepokojący powinien być także ból okolic śródbrzusza z promieniowaniem do okolicy powyżej poziomu nerek. Podobnie świeżo zdiagnozowana cukrzyca oraz żółtaczka nie powiązana z bólem zwykle jest powiązana z jakąś przyczyną w obrębie trzustki.

Czy sytuacja chorych na raka trzustki jest aż tak zła? Nie możemy powiedzieć nic pozytywnego?

Obecnie tych chorych leczymy najczęściej chemio- i radioterapią przedoperacyjną i co prawda nie wszyscy są na końcu operowani, ale ci, którzy ostatecznie zostają poddani zabiegowi mają dość dobre wyniki w porównaniu do wyników historycznych.

Co dalej, jeśli chodzi o raka trzustki?

Powiniśmy myśleć o koordynowanej opiece zdrowotnej, aby optymalnie wykorzystać tę wiedzę którą mamy. Chorzy z rakiem trzustki, zwłaszcza na etapie leczenia operacyjnego powinni być prowadzeni w doświadczonych ośrodkach, tam gdzie tego typu leczenie przeprowadza się w sposób usystematyzowany, nieprzypadkowy, z mniejszą chorobowością pooperacyjną. Takie ośrodki dysponują zazwyczaj dostępem do najnowocześniejszych metod leczenia. (PAP)

Monika Wysocka