NAJLEPIEJ „SIĘ ŻYJE” NA ŚLĄSKU!

Foto: E. Kozak

Nad jeziorem Paprocany w Tychach.

„Otodom” największy w Polsce serwis ogłoszeń nieruchomości, postanowił sprawdzić jak „się żyje” mieszkańcom miast, dzielnic, miasteczek w Polsce. Co o swojej okolicy sądzą na przykład ludzie z Radomia, Trójmiasta, Suwałk? Czy np. mieszkańcy warszawskiego Śródmieścia czują się u siebie komfortowo?

Z takich pytań narodził się Ranking „się żyje Otodom”. Zapytano Polaków o to, jak oceniają poziom bezpieczeństwa, czystości i infrastruktury dla dzieci w swej okolicy. Co myślą o sąsiadach? Czy koszty życia są uciążliwe? Jak jest z dojazdami do pracy? Było to pierwsze tak szeroko przygotowane badanie w Polsce.

Wśród największych miast (powyżej 300 tys. mieszkańców) zdecydowanym liderem okazały się Katowice z wynikiem 5,96. Stolica województwa śląskiego wyprzedziła Warszawę (5,88), Szczecin (5,86), Poznań (5,81), Gdańsk (5,81), Bydgoszcz (5,77), Kraków (5,74), Łódź (5,73), Lublin (5,71) i Wrocław (5,64).

Wśród miast z województwa śląskiego (50-300 tys. mieszkańców) najlepiej w Polsce wypadły Tychy. Z wynikiem 6,09 pkt uplasowały się na pierwszym miejscu. Na podium znalazło się jeszcze miejsce dla Gdyni (6,08) oraz Chorzowa (6,0). W pierwszej dziesiątce ulokowały się także Piekary Śląskie (4. miejsce - 5,96), Ruda Śląska (6. miejsce - 5,95) oraz Żory (9. miejsce - 5,88).

O tym, że ta nagroda dla Tychów jest zasadna, świadczy ostatni przykład. Wiele miast ma problem z parkingami, np. Katowice z problemem parkowania w Parku Śląskim. Radni z Katowic nie zdecydowali się też na ułatwienie mieszkańcom dojazdu do Parku Śląskiego komunikacją publiczną, tak by mniej osób przyjeżdżało tu samochodem. Dziś to prawdziwy problem dla mieszkańców okolicznych osiedli, z Tysiącleciem na czele. Podobnie jest w Tychach z ośrodkiem w Paprocanach. Jezioro oraz tereny wokół niego to ulubione miejsce wypoczynku tyszan, ale też mieszkańców innych miast.

Problemem od lat jest jednak brak wolnych miejsc parkingowych w okolicy. Kierowcy, którzy chcą wypocząć nad jeziorem, parkują na trawnikach i osiedlowych uliczkach. Mieszkańcy skarżą się, że nawet blokują dojazd do posesji. Przyjęto więc proste rozwiązanie: od 10 czerwca do 27 sierpnia w mieście pojawi się pięć dodatkowych linii autobusowych. Każda z nich będzie za darmo wozić mieszkańców do Paprocan.

- Liczymy, że dzięki wprowadzeniu darmowych przejazdów uda się ograniczyć liczbę samochodów parkujących zwłaszcza w upalne, letnie dni na terenie ośrodka - mówi Andrzej Dziuba, prezydent Tychów. A miasto nie zbiednieje - koszt tego przedsięwzięcia to tylko 58 tys. zł. Można? (EKozak)

 

Comments are closed.