Nord Stream 2 musi w pełni podlegać prawu europejskiemu.

Wyższy Sąd Krajowy w Düsseldorfie, podtrzymał w środę odrzucenie przez niemieckiego regulatora BNetzA wniosku właściciela gazociągu Nord Stream 2 – spółki Nord Stream 2 AG – o derogację spod regulacji dyrektywy gazowej.

EPA/FILIP SINGER Dostawca: PAP/EPA.

Wyrok oznacza, że Nord Stream 2 na odcinku leżącym w państwie członkowskim UE – w tym przypadku w Niemczech i na wodach terytorialnych Niemiec – musi w pełni podlegać prawu europejskiemu. Sąd podkreślił zarazem, że przedmiotem jego orzeczenia nie było to, czy, kiedy i pod jakimi warunkami gazociąg zostanie oddany do użytkowania. Od wyroku przysługuje jeszcze odwołanie do niemieckiego sądu najwyższego – Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe.

W informacji o wyroku przypomniano, że Nord Stream 2 AG złożyło wniosek o derogację dla nieukończonej jeszcze części Nord Stream 2, leżącej na terytorium Niemiec. Sąd przypomniał, że derogacja byłaby możliwa, gdyby 23 maja 2019 r. gazociąg był ukończony, wskazując, że warunek taki wynika z artykułu 49a rewizji dyrektywy gazowej 2019/692 oraz artykułu 28b EnWG (Energiewirtschaftsgesetz – niemiecka ustawa Prawo energetyczne).

Jak zaznaczono, BNetzA odrzucił wniosek o derogację z tego powodu, że gazociąg we wskazanym terminie był “strukturalnie nieukończony”. Tymczasem wnioskodawcy domagali się wzięcia pod uwagę faktu, iż przed wskazanym terminem podjęto ostateczne i nieodwracalne decyzje inwestycyjne.

W wyroku sąd dokonał interpretacji określenia “ukończenie”, uznając, że właściwe jego rozumienie jest następujące: gazociąg nie był do końca zbudowany, w związku z czym był nieukończony. Interpretacja ekonomiczno-funkcjonalna, jakiej domagał się wnioskodawca, nie może być wywiedziona z brzmienia przepisów, i generalnie ani z litery, ani z ducha prawa, ani z celu, w jakim przepisy te zostały stworzone. Taka interpretacja nie jest dozwolona ani w świetle konstytucji, ani w zgodzie z prawem europejskim – zaznaczył sąd w Düsseldorfie.

Dosłowne znaczenie określenia “ukończenie” jest jasne i oznacza fizycznie w pełni lub niemal w pełni zbudowaną instalację. Porównanie z europejskimi i krajowymi standardami, które także używają określenia “ukończenie” potwierdza taki punkt widzenia. Ze wszystkich dokumentów , wskazujących cel europejskiego czy krajowe prawodawstwa jasno wynika, że chodzi o system przesyłowy, który jest fizycznie ukończony. Strukturalno-techniczna interpretacja “ukończenia” nie łamie podstawowych pras skarżącego, nie jest sprzeczna z zasadą niedziałania prawa wstecz i z zasadą ochrony uzasadnionych oczekiwań.(PAP)Foto> PAP/EPA/FILIP SINGER