Oszust przejmował dostęp do kont podając się za pracownika banku

Policja zatrzymała oszusta z Tychów, który podając się za pracownika banku ostrzegającego przed hakerami dzwonił do klientów i przejmował dostęp do ich kont. Na razie wiadomo o kilku osobach, które straciły w sumie 90 tys. zł, ale pokrzywdzonych może być wiecej.

To nowa metoda działania przestępców – wskazują policjanci, którzy apelują, by pod żadnym pozorem nie podawać nikomu haseł do rachunków bankowych.

Jak podał we wtorek zespół prasowy śląskiej policji, 28-letniego oszusta zatrzymali funkcjonariusze z Tychów wraz ze śledczymi zajmującymi się zwalczaniem cyberprzestępczości z komendy wojewódzkiej.

"Tyszanin, który był poszukiwany i ukrywał się przed organami ścigania, dzwonił do osób i przedstawiał się jako pracownik banku. Przestrzegając przed atakami hakerskimi prosił rozmówców o podanie loginu oraz hasła do konta, a także kodu weryfikującego służącego do akceptacji transakcji. W ten sposób przejmował konto i znajdujące się na nim dostępne środki" - powiedział PAP nadkom. Tomasz Gogolin z zespołu prasowego śląskiej policji.

Według ustaleń śledztwa, mężczyzna działał od września. Na razie usłyszał trzy zarzuty. W jednym przypadku klient banku zorientował się, że może mieć do czynienia z oszustem i sprawca nie osiągnął swojego celu. W pozostałych dwóch przypadkach pokrzywdzeni stracili swe oszczędności.

Śledczy oceniają sprawę jako rozwojową - ofiarą wyłudzeń 28-latka mogło paść nawet kilkadziesiąt osób. Na wniosek policjantów i prokuratora sąd aresztował podejrzanego na trzy miesiące. W sprawie prowadzone jest dochodzenie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tychach.

Policja apeluje, by nikomu pod żadnym pozorem nie przekazywać haseł dostępowych do rachunków bankowych, w ten sposób można stracić całe oszczędności. O wszystkich próbach wyłudzenia pieniędzy należy jak najszybciej informować policję.(PAP)

Comments are closed.