Piroman z Mysłowic odpowie za podpalenie kamienicy – straty to ok. 1 mln zł

Nawet 10 lat więzienia może grozić 27-latkowi z Mysłowic, który we wrześniu tego roku podpalił jedną z najstarszych kamienic w mieście. Pożar w niezamieszkanym od kilku tygodni budynku spowodował prawie milion złotych strat i zagroził sąsiednim domom.

"Piroman usłyszał zarzut zniszczenia mienia znacznej wartości i został objęty policyjnym dozorem" - poinformował w piątek oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach sierż. szt. Michał Lisowski.

Podejrzany był wcześniej notowany w podobnych sprawach - "dla zabawy" podpalał np. opuszczone altanki na działkach. W końcu września podpalił starą kamienicę przy ul. Portowej, z której miesiąc wcześniej wyprowadzili się ostatni mieszkańcy.

"Przeprowadzone na miejscu wstępne rozpoznanie wskazywało, że źródła pożaru zlokalizowane były w dwóch miejscach, co nasuwało podejrzenie podpalenia" - relacjonował w piątek rzecznik mysłowickiej policji.

W wyniku pożaru nikt nie ucierpiał, jednak ogień zagrażał też sąsiednim, zamieszkanym budynkom oraz okolicznej infrastrukturze. Straty oszacowano na ok. 960 tys. zł. Wszczęte śledztwo doprowadziło policjantów do 27-letniego mieszkańca Mysłowic. (PAP)

Comments are closed.