Polska – Warmińsko-Mazurskie – obostrzenia do 28 marca

W woj. warmińsko-mazurskim mimo regionalnego lockdownu wciąż utrzymuje się zła sytuacja epidemiczna. Decyzją rządu obostrzenia przedłużono do 28 lutego, ale na mieszkańcach miasta nie robi to wrażenia. Wiele osób nie nosi maseczek, czynnych jest kilka klubów i siłowni.

Warszawa, 10.03.2021. Koronawirus w Polsce. Szpital resortu obrony narodowej na warszawskim Okeciu, PAP/Mateusz Marek

Zła sytuacja pandemiczna w woj. warmińsko-mazurskim panuje od początku lutego. W związku z tym, że w regionie notowano wyjątkowo duże przyrosty zachorowań służby sanitarne zbadały, jaki wariant koronawirusa odpowiada za zakażenia. 23 lutego podano, że w ponad 70. proc. próbek wykryto wariant brytyjski koronawirusa, który jest dużo bardziej zakaźny.

W ocenie lekarzy i służb epidemicznych powodem wielu zachorowań spowodowanych brytyjską odmianą koronawirusa są zachowania społeczne – zwłaszcza zaś świąteczne przyjazdy osób, które z regionu wyemigrowały do Wielkiej Brytanii. Osoby te licznie odwiedzały w Boże Narodzenie rodzinne strony i w ten sposób brytyjski wariant koronawirusa trafił do woj. warmińsko-mazurskiego.

Przyjeżdżający z Wielkiej Brytanii nie byli na lotniskach w kraju poddawani testom. Jako błąd ocenił to m.in. w rozmowie na antenie radia RMF poseł Porozumienia i zarazem olsztyński lekarz prof. Wojciech Maksymowicz.

Od początku lutego z dnia na dzień liczba zakażeń w woj. warmińsko-mazurskim powoli, ale systematycznie rosła. Apogeum, jak dotąd, zanotowano w minioną środę, gdy potwierdzono 1272 kolejne zakażenia.

W czołówce zakażeń nieustannie jest Olsztyn i powiat olsztyński. W czwartek blisko 3 tys. mieszkańców miasta było na kwarantannie, dodatkowe 2,5 mieszkańców powiatu także z powodu kwarantanny nie mogło wychodzić z domów. W niektórych zakładach pracy choruje nawet połowa załogi, w niektórych grupach przedszkolnych nie ma dzieci. W szpitalach w Olsztynie od dawna nie ma wolnych łóżek na oddziałach covidowych dlatego karetki wożą wymagających hospitalizacji do Ostródy, Nidzicy, Szczytna czy do Mrągowa.

Zła sytuacja utrzymuje się także w powiecie nidzickim. Co kilka dni notowane są wzrosty w powiatach bartoszyckim, szczycieńskim czy w lidzbarskim. Mniej zachorowań jest na wschodzie regionu – w powiatach węgorzewskim, oleckim i w gołdapskim.

W czwartek w szpitalach regionu zajętych było 69 proc. łóżek covidowych i 66 proc. respiratorów. Służby wojewody zdecydowały, że w najbliższych dniach przybędą kolejne łóżka w Ełku i w Działdowie.

“W ubiegłym tygodniu na dobę przybywało po ok. 40 pacjentów covidowych w szpitalach, na szczęście mimo wzrostu liczby zakażonych od poniedziałku przybyło tylko 12 hospitalizowanych, w tym 7 respiratorowych” – powiedział PAP rzecznik prasowy wojewody Krzysztof Guzek.

Ponieważ średnia długość hospitalizacji osoby zakażonej koronawirusem wynosi od 10 do 14 dni, służby wojewody obawiają się, że gdy liczba osób potrzebujących pobytu w szpitalu ponownie będzie rosnąć, miejsc może zacząć brakować.

“Pali się nam czerwona lampka, jeśli będzie trzeba, kolejny szpital w regionie trzeba będzie w całości przekształcić na covidowy” – powiedział PAP Guzek, odmawiając odpowiedzi na pytanie, ile dni potrzeba do zorganizowania takiej placówki oraz w jakim mieście taki szpital mógłby powstać.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że w covidowy może być przekształcony szpital w Giżycku. Burmistrz Wojciech Iwaszkiewicz w czwartek w mediach społecznościowych pokazał kadr z wideokonferencji, m.in. z wiceministrem zdrowia Waldemarem Kraską, i napisał: “Musimy być gotowi na przekształcenie kolejnego oddziału na oddział covidowy oraz na przyjmowanie pacjentów bez COVID-19, którzy potrzebują pomocy lekarskiej. Nasz szpital jest bardzo ważną placówką w naszym województwie i przed nami bardzo trudne zadania… Ale jesteśmy do państwa dyspozycji!”.

Od początku pandemii w regionie z powodu koronawirusa zmarło 2,1 tys. osób. Mimo to ani liczba zgonów, ani apele służb sanitarnych na wielu osobach nie wywierają najmniejszego wrażenia. Na ulicach miasta czy w sklepach bez trudu można spotkać osoby bez maseczek. Za pośrednictwem PAP prezydent Olszyna Piotr Grzymowicz zaapelował do grupy kontestującej obostrzenia “o więcej refleksji”.

“Pandemia jest faktem, podobnie jak to, że jej skutki bywają śmiertelne. Dlatego, jeżeli nie dla siebie, zróbcie to dla innych, słabszych, bardziej podatnych na zachorowanie – zachowujcie podstawowe zasady ostrożności! Noszenie maseczki, zachowanie dystansu i mycie rąk nikogo nie zabiło, brak tych zachowań – już tak” – stwierdził prezydent Olsztyna i dodał, że osobiście przeszedł covid i przeżył, “ale niektórym moim przyjaciołom już się to nie udało”.

“Może dlatego, że właśnie ktoś nie nałożył maseczki albo nie umył rąk” – podkreślił Grzymowicz.

Od kilku tygodni w Olsztynie, mimo obostrzeń, działa kilka klubów i dyskotek, bez trudu można także znaleźć czynne dla wtajemniczonych siłownie. (PAP)

Autorka: Joanna Kiewisz-Wojciechowska, foto: PAP/Mateusz Marek, Radek Pietruszka