“Die Welt” krytykuje kanclerz Merkel

PAP/EPA/RONALD WITTEK

Znany niemiecki dziennik "Die Welt" krytykuje politykę Niemiec w sferze bezpieczeństwa. Komentując zakończoną w niedzielę 55. Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa gazeta zwraca uwagę w poniedziałek, że kanclerz Angela Merkel nie stosuje się do głoszonych przez siebie zasad.

Foto:EPA/MSC/GUELLAND

"Pod koniec swojej kariery Angela Merkel błysnęła płomiennym przemówieniem na rzecz multilateralizmu. Przy całej euforii wokół tego nie zauważa się jednak, że polityka bezpieczeństwa Merkel nie zawsze jest w stanie sprostać stawianym przez nią samą wymaganiom" - zauważa "Die Welt".

Jako przykłady gazeta wskazuje "żelazną konsekwencję" z jaką Niemcy budują z Rosjanami gazociąg Nord Stream 2 przez Morze Bałtyckie, chociaż Amerykanie, Europa Wschodnia i Francuzi są przeciwko; wielokrotne, ale niespełnione obietnice zwiększenia wydatków na obronność do 2 proc. PKB; opieszałość - mimo nacisków sojuszników - w podejmowaniu decyzji o udziale niemieckich żołnierzy w misjach zagranicznych. "Brak działań też może być unilateralny" - puentuje "Die Welt".

W sobotnim przemówieniu na monachijskiej konferencji Merkel ostrzegła przed rozpadem międzynarodowych struktur politycznych, wskazując na "bardzo liczne konflikty" na świecie, które wymagają ponadnarodowej współpracy.

Tymczasem dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" oceniając zakończoną w niedzielę konferencję w Monachium zwraca uwagę, że NATO nadal jest niezbędne i postuluje jego reformę.

"NATO musi być zachowane jako sojusz wojskowy. Jednocześnie musi się jednak też stać politycznym. Powinno być forum, gdzie transatlantyckie demokracje omawiają ważne kwestie i koordynują politykę, toczą i przezwyciężają spory" - uważa gazeta. "Ameryka z kolei musi się nauczyć, że przewodzić, to nie to samo, co wydawać polecenia. To już nie działa, nawet jeśli bezpieczeństwo Europy wciąż zależy od amerykańskich gwarancji" - pisze "FAZ". (PAP)

Comments are closed.