Kolejne posiedzenie komisji ds Amber Gold

PAP/Bartłomiej Zborowski - Danuta Misiewicz

Była dyrektor departamentu finansowego Amber Gold Sp. z o.o. Danuta Misiewicz zeznaje dziś, 11 bm. przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold.

Wszelkie moje wątpliwości, co do Amber Gold zostały rozwiane przez informacje medialne, że prokuratura nie znalazła nieprawidłowości w tej spółce - mówiła b. dyrektor departamentu finansowego Amber Gold Danuta Misiewicz, w środę przed komisją śledczą.

Posłanka PiS pytała, czy Misiewicz podejmując pracę w Amber Gold znała przeszłość Marcina P.

"W internecie znalazłam dwa artykuły. Jeden z nich mówił, że Marcin P. miał wyrok, jakiś błąd młodości. Ale później drugi artykuł to był, że była prokuratura i ona nie znalazła znamion przestępstwa w Amber Gold" - odpowiedziała Misiewicz.

Jak dodała wiedziała, że spółka była zamieszczona na liście ostrzeżeń prowadzonej przez Komisje Nadzoru Finansowego. "Czy pani pytała o przeszłość pana Marcina P., o umieszczenie Amber Gold na liście ostrzeżeń" - dopytywała Kopcińska. Świadek odpowiedziała przecząco. Tłumaczyła, że jej wszelkie wątpliwości rozwiał artykuł, z którego wynikało, że prokuratura nie miała zastrzeżeń do działalności Amber Gold. "Wydawało mi się oczywiste, że jeżeli są jakieś nieprawidłowości, to prokuratura miałaby jakieś zastrzeżenia" - dodała.

Świadek poinformowała też, że po zatrudnieniu jej w Amber Gold Marcin P. jej pierwszym zadaniem miało być "wyprowadzenie ksiąg OLT Express Regional, które były bardzo zabałaganione". (PAP, autor: Rafał Białkowski, skrót redakcji)

Comments are closed.