NATO przygotowuje się na większą liczbę rosyjskich rakiet w Europie

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział w wywiadzie dla rosyjskiej agencji Interfax, że Sojusz przygotowuje się na zwiększenie przez Rosję liczby pocisków jądrowych w Europie. Zdaniem Stoltenberga Rosja nie udowodniła, że przestrzega układu INF.

W wywiadzie, którego treść przekazała w czwartek agencja Interfax-Ukraina, Stoltenberg powiedział, iż Rosja jest odpowiedzialna za to, że pracując nad pociskiem 9M729 naraziła na szwank układ INF.

Zapewnił, że celem NATO jest utrzymanie tego traktatu. Jednocześnie, jak wskazał, "NATO przygotowuje się na życie w świecie, w którym już nie ma INF", jak i na zwiększenie liczby rosyjskich pocisków w Europie.

Stoltenberg poinformował, że NATO "nadal uważnie bada skutki rozmieszczenia rosyjskich rakiet średniego zasięgu" dla bezpieczeństwa Sojuszu. Wszelkie kroki, jakie sojusz podejmie w odpowiedzi, będą wspólnymi działaniami państw członkowskich - zapowiedział. Wskazał, że odpowiedź ta będzie "zrównoważona" i będzie miała charakter obronny. Zapewnił, że NATO nie zamierza rozmieszczać w Europie nowych pocisków jądrowych bazowania naziemnego.

Stoltenberg w rozmowie z rosyjską agencją podkreślił, że "systemy rakietowe 9M729 (przez NATO oznaczane jako SSC-8), opracowane i rozlokowane przez Rosję, naruszają układ INF (o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu)".

"Pociski te rozmieszczane są na zestawach mobilnych i trudno je monitorować. Mogą dotrzeć do miast europejskich przy krótkim czasie ostrzeżenia, niosąc głowice konwencjonalne lub jądrowe" - mówił Stoltenberg. Jak ocenił, pociski 9M729 "obniżają próg użycia broni jądrowej".

Szef NATO wskazał w wywiadzie, że "USA i inni sojusznicy z NATO przez kilka lat podnosili w kontaktach z Rosją kwestię tego systemu rakietowego". Stany Zjednoczone - mówił Stoltenberg - wyjaśniły, że "próby zademonstrowania przez Rosję, iż przestrzega ona układu INF, są nieprzekonywujące i niewystarczające". "Żadna z propozycji Rosji nie pozwalałaby obserwatorom na skontrolowanie zasięgu działania rakiety" - wyjaśnił.

Jako "przeciwskuteczne i nie do przyjęcia" sekretarz generalny NATO ocenił deklaracje Rosji, zawierające - jak wskazał - "groźby wycelowania pocisków rosyjskich w kraje członkowskie NATO".

Zdaniem Stoltenberga Rosja "nie przejawia żadnego pragnienia powrotu do przestrzegania INF". Szef Sojuszu argumentował, że właśnie z tego powodu USA, "przy pełnym poparciu ze strony wszystkich sojuszników w NATO, ogłosiły o zamiarze wycofania się z tego układu". Proces ten będzie trwał kilka miesięcy, a więc "Rosja ma jeszcze szansę, by wrócić do przestrzegania porozumienia" - wskazał Stoltenberg. Zaapelował, by Moskwa "skorzystała z tej możliwości".

1 lutego sekretarz stanu USA Mike Pompeo poinformował, że Stany Zjednoczone zawieszają przestrzeganie zawartego w 1987 roku z ówczesnym ZSRR układu INF i za pół roku wycofają się z niego, jeśli Rosja nie zacznie się stosować do jego zapisów.

Według Amerykanów rosyjskie pociski 9M729 łamią zapisy paktu, zakazującego sygnatariuszom posiadania wystrzeliwanych z lądu pocisków balistycznych i manewrujących o zasięgu od 500 do 5,5 tys. kilometrów. Rosja zaś twierdzi, że pocisk manewrujący 9?729 ma zasięg 480 km i nie narusza układu INF.

Traktat ten podpisali przywódcy USA i ówczesnego ZSRR, Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow. Przewiduje on likwidację pocisków średniego i pośredniego zasięgu, a także zabrania ich produkowania, przechowywania i stosowania.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)