Po wygranej na SN – przygotujemy się do meczów z najsilniejszymi

Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski

Wojciech Szczęsny powiedział, że piłkarze reprezentacji Polski będą przygotowywać się do mistrzostw świata 2018 w Rosji pod kątem rywalizacji z najsilniejszymi drużynami. "Będziemy gotowi do gry z Brazylią, Niemcami czy Hiszpanią" - podkreślił bramkarz.

Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski

Polacy trafią przed losowaniem turnieju do pierwszego koszyka. W drugim znajdą się tak silne zespoły jak m.in. Anglia czy Hiszpania.

"Fakt, że przed losowaniem znajdziemy się w pierwszym koszyku, stawia nas w lepszej sytuacji. Jednak nie można przywiązywać do tego zbyt dużej wagi, bo prędzej czy później będzie trzeba zagrać z najmocniejszymi. Chcemy przygotować się do gry z Brazylią, Niemcami czy Hiszpanią. Nieważne czy to będzie w grupie czy w fazie pucharowej. Jeśli stawiamy sobie za cel wyjście z grupy, to losowanie z pierwszego koszyka jest ważne. Jednak mamy większe ambicje" - podkreślił Szczęsny.

W tych eliminacjach biało-czerwoni zdobyli 25 punktów z 30 możliwych.

"Poza wyjazdowym meczem z Danią (0:4 - PAP), który nam zupełnie nie wyszedł, dobrze prezentowaliśmy się w tych eliminacjach. Nie mieliśmy zbyt wielu słabych momentów w tych eliminacjach, bo tylko w dwóch meczach straciliśmy punkty. Jednak trzeba podkreślić, że chwile spędzone po meczu z Danią były dla nas najcięższe. Taki mecz nigdy nie powinien nam się przydarzyć. Musieliśmy się podnieść" - przyznał bramkarz Juventusu Turyn.

Póki co jest we włoskim klubie zmiennikiem Gianluigiego Buffona. W reprezentacji o miejsce w bramce rywalizuje przede wszystkim z Łukaszem Fabiańskim.

"Na każde zgrupowanie będę przyjeżdżał gotowy do gry i będę czekał na decyzję trenera. Ze wszystkimi wyborami się zgodzę" - dodał.

Nie podjął się próby prognozy wyniku, jaki biało-czerwoni osiągną na mistrzostwach świata w Rosji.

"Nie chcę się bawić teraz w obietnice i prognozy. Musimy jak najlepiej się przygotować do tego turnieju. Jako mali chłopcy marzyliśmy, aby awansować na mistrzostwa świata i zagrać w finale. Czas pokaże, czy uda się zrealizować to drugie marzenie" - powiedział.

Biało-czerwoni w niedzielę w Warszawie pokonali Czarnogórę 4:2 w ostatnim meczu eliminacji i zapewnili sobie awans na przyszłoroczny mundial. Końcówka spotkania była jednak nerwowa, bo goście doprowadzili do remisu 2:2, po tym jak przegrywali 0:2.

"Mamy poczucie dobrze wykonanej roboty. Naszym zadaniem było niczego nie popsuć na tej ostatniej prostej. Udało nam się. Po stracie dwóch goli nie miałem czarnych myśli. Jednak zespół, który chce jechać na mundial nie może sobie pozwolić, aby w taki sposób tracić wypracowaną przewagę. Z przodu mieliśmy naszego kapitana Roberta Lewandowskiego, na którego zawsze możemy liczyć. Charakter zespołu poznaje się w ciężkich momentach. Nasza drużyna pokazała, że jest silna w takich chwilach" - zakończył Szczęsny. Marcin Cholewiński (PAP)

Foto: Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski

Niepełnosprawny Franek Trzęsowski z Kaliskich Sulisławic i Robert Lewandowski przed meczem eliminacyjnym grupy E przyszłorocznych piłkarskich mistrzostw świata z Czarnogórą na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie, 8 bm. Kapitan reprezentacji Polski spełnił marzenie chłopca zapraszając go na mecz Polskiej reprezentacji.

 

Comments are closed.