Poszkodowana w aferze Amber Gold nie otrzyma odszkodowania

Foto: PAP/Adam Warżawa

Mieszkanka Starogardu Gdańskiego poszkodowana w aferze Amber Gold nie otrzyma odszkodowania z powodu poniesionych strat. Powódka domagała się od Skarbu Państwa 105 tys. zł odszkodowania. Sąd oddalił powództwo.

W środę Sąd Okręgowy w Gdańsku ogłosił postanowienie w tej sprawie.

W procesie, który toczył się od grudnia zeszłego roku, Angelika M. domagała się 105 tys. zł odszkodowania od Skarbu Państwa. Pozwane w tej sprawie zostały Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz i Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Powódka zarzuciła tym dwóm organom śledczym opieszałość i nieprawidłowe działania podczas śledztw ws. tego parabanku. Prokuratoria Generalna, reprezentująca w procesie Skarb Państwa, chciała oddalenia pozwu Angeliki M.

Sędzia Michał Jank uzasadniając postanowienie powiedział, że w ocenie sądu "brak adekwatnego związku przyczynowego między działaniem prokuratury a szkodą powódki". "Do przyjęcia odpowiedzialności pozwanego konieczne było wykazanie normalnego związku przyczynowego między działaniami czy też zaniechaniami prokuratury a wystąpieniem po stronie powodowej szkody" - podkreślił.

"Odpowiedzialność za szkodę nie może obejmować wszelkich następstw, jakie pozostają w ogólnym związku przyczynowym ze zdarzeniem, które wywołało szkodę" - podkreślił. "Ta strata była skutkiem zawarcia umowy ze spółką i nie można uznać, że jest typowym, normalnym skutkiem ew. zaniechań pozwanego" - argumentował sędzia Jank.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Proces Marcina P. i Katarzyny P., właścicieli Amber Gold, trwa od marca 2016 r. przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Według śledczych, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Prokuratura ustaliła, że spółka Amber Gold była tzw. piramidą finansową, a oskarżeni bez zezwolenia prowadzili działalność polegającą na gromadzeniu pieniędzy klientów parabanku. (PAP, skrót redakcji)

Comments are closed.