Rodzina, przyjaciele i współpracownicy pożegnali Grzegorza Miecugowa

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Uroczystości pogrzebowe Grzegorza Miecugowa, 1 bm. na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

Był dla nas wzorem dziennikarstwa, pokazał, że to sposób na życie; będzie nam brakować jego ciepła i dowcipu - tak mówili rodzina, współpracownicy i przyjaciele o zmarłym dziennikarzu Grzegorzu Miecugowie, który w piątek spoczął na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Miecugow - prowadzący "Szkło kontaktowe" w TVN24, współtwórca "Faktów" w TVN, były pracownik radiowej Trójki i TVP - zmarł w ubiegłą sobotę w wieku 61 lat. Od kilku lat walczył z chorobą nowotworową. Podczas uroczystości pogrzebowych żegnali go licznie zgromadzeni: rodzina, dziennikarze i współpracownicy, przyjaciele oraz widzowie.

Grzegorz Miecugow rozpoczynał swoją karierę medialną w programie III Polskiego Radia, gdzie prowadził audycję "Zapraszamy do Trójki". Następnie związał się z TVP, gdzie był m.in. prezenterem i wydawcą "Wiadomości"; później współtworzył TVN (od 1997 r.) i jeden z jego sztandarowych programów - "Fakty". Początkowo prowadził jego weekendowe wydania. Od 2005 r. był jednym z gospodarzy "Szkła kontaktowego" w TVN24. W tej samej telewizji miał program "Inny Punkt Widzenia".

Miecugow prowadził też pierwszą serię popularnego reality show "Big Brother", którego finał oglądało ponad dziewięć milionów widzów.

Miecugow ukończył studia na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Deklarował z humorem, że nigdy nie chciał być dziennikarzem, a fakt podjęcia tego zawodu był dziełem przypadku. Miecugow przez ostatnie kilkanaście lat uczył dziennikarstwa - na stałe związał się z Collegium Civitas. (PAP)

Comments are closed.