ROZPOCZĄŁ SIĘ PROCES OSKARŻONEGO MOURADA T.

Foto: PAP/Andrzej Grygiel

Rozpoczął się proces Marokańczyka Mourada T. oskarżonego o przynależność do tzw. Państwa Islamskiego.

Mourad T. miał być zwiadowcą tzw. Państwa Islamskiego w Europie; miał sprawdzać trasy, którymi członkowie tej organizacji mogli się poruszać – uważa prokuratura. Proces Marokańczyka, oskarżonego o udział w ISIS ruszył we wtorek przed Sądem Okręgowym w Katowicach.

W przerwie w rozprawie dziennikarze pytali prokuratora Pawła Leksa, który odczytał akt oskarżenia przeciwko T., o wyjaśnienia oskarżonego, w których przedstawiał się jako człowiek podróżujący po Europie, który chciał poprawić swoje życie.

„Właśnie tak działają zwiadowcy. On nie miał demonstrować swojej religijności, ale właśnie wtopić się w środowisko osób, w którym funkcjonował” – powiedział prokurator.

„Według nas, miał być tzw. zwiadowcą, czyli miał sprawdzać trasy, po których się można poruszać; miał sprawdzać, czy imigranci są kontrolowani, na ile te kontrole w różnych państwach są szczegółowe i przekazywać te informacje innym osobom, które się poruszały ze swoimi misjami w Europie” – dodał oskarżyciel.

Jak zaznaczył, nie ma danych, by na terenie Polski przygotowywał T. konkretne działania. Oskarżyciel nie chciał mówić o dowodach. Zaznaczył, że wcześniej musi je przedstawić przed sądem.

Oskarżony na razie nie zdecydował się składać przed sądem szerszych wyjaśnień, nie odpowiadał na pytanie sądu i stron. Sędzia Magdalena Jagiełło odczytuje protokoły z jego przesłuchań w trakcie śledztwa, do których ma się później odnieść. Rozprawa odbywa się z udziałem tłumacza z języka arabskiego.

W odczytywanych wyjaśnieniach ze śledztwa T. mówił m.in. że ISIS zna tylko z telewizji i relacji prasowych. Podkreślił, że jest to organizacja znienawidzona w Europie, także przez mieszkających w Europie muzułmanów. Mówił, że z Maroka wyjechał dlatego, że chciał poprawić życie swoje i rodziny. Odniósł się także do śladów, wykrytych na jego odzieży - oświadczył, że nie pochodzą od materiałów wybuchowych, ale przypuszczalnie od pochodni, którą zapalił jego przyjaciel.

Prok. Leks wyjaśnił dziennikarzom, że po zatrzymaniu T. był badany pod kątem obecności mikrośladów. „W wyniku tego badania stwierdziły, że mógł mieć takie ślady na ubraniu, jednakże szczegółowe badania fizykochemiczne nie potwierdziły tego, w związku z tym oskarżenie o ogóle tego nie obejmuje” – wyjaśnił oskarżyciel.

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte po zawiadomieniu złożonym przez katowicką delegaturę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak wynika z ustaleń postępowania, Mourad T. działał w ISIS od grudnia 2014 r. do września 2016 r. W tym czasie często zmieniał miejsce pobytu – był m.in. w Katowicach, Rudzie Śląskiej, a także na terenie Austrii, Grecji, Węgier, Serbii oraz Turcji.

Podróżując po Europie posługiwał się fałszywymi danymi. Np. w Serbii podał, że jest Syryjczykiem, urodził się w miejscowości Halab, nazywa się Mourad Sultan, a jego data urodzenia to 11 listopada 1995 roku. W rzeczywistości urodził się on 22 stycznia 1990 roku w Casablance. (PAP, autor: Krzysztof Konopka)

Comments are closed.