Warszawa, 10.04.2018 – odsłonięto pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej

Foto: PAP/Paweł Supernak

W 8. rocznicę katastrofy smoleńskiej w Warszawie odsłonięto Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r, odsłonięto też kamień pod pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ani pomnik ofiar, ani pomnik L. Kaczyńskiego, nie jest przeciwko nikomu - podkreślił we wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Do odsłonięcia monumentu upamiętniającego 96 ofiar katastrofy zostały zaproszone wszystkie rodziny ofiar. Pomnik autorstwa Jerzego Kaliny stanął między pl. Piłsudskiego a ul. Królewską. Wypisano na nim nazwiska wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej. "Bez żadnych tytułów, bez funkcji, po prostu 96 osób, które wspólnie wybrały się do Katynia po to, by podtrzymać pamięć" - podkreślił Kaczyński.

Kaczyński zaznaczył, że w 10 kwietnia 2010 r. zginęła znaczna część polskiej elity. "I chociaż śmierć zwykłych Polaków byłaby równie ważna, to trzeba pamiętać, że to buduje szczególny związek z tym, co wydarzyło się w 1940 r. w Katyniu. Tam też mordowano polską elitę" - powiedział prezes PiS.

zdjęcie archiwalne,  16.04.2010 r. znicze przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Foto: PAP/Leszek Szymański

Kaczyński powiedział też, że pomnik jest także "pomnikiem odwagi jednego człowieka, który zdecydował się go zaprojektować - Jerzego Kaliny", bo gdy rozpisano konkurs na oba pomniki, chętnych było niewielu, "trzeba było mieć odwagę, by odeprzeć ataki różnych środowisk, zgodzić się nawet na ostracyzm". "Jerzy Kalina tę odwagę miał i zbudował to piękne dzieło, bo to wielki artysta" - mówił.

Prezydent Duda, podkreślił, że w katastrofie smoleńskiej zginęli ludzie ze wszystkich stron sceny politycznej, w tym z - jak wymieniał - SLD, PO, PSL, PiS. "Pełna reprezentacja polskiego świata politycznego. Czemu zginęli? Zginęli, bo byli razem, zjednoczeni, w przekonaniu o absolutnym obowiązku każdego Polaka, każdego z nich - uczczenia pamięci, oddania hołdu polskim oficerom ludobójczo pomordowanym w Katyniu. Bo byli razem" - powiedział Duda.

W odsłonięciu uczestniczyli m. in. Jarosław Kaczyński, Marta Kaczyńska wraz z córkami, Małgorzata Wassermann. Wieniec od rodzin ofiar złożyli bliscy tragicznie zmarłych - Ewa Kochanowska, Ewa Błasik, Mariola Karweta, Krystyna Kwiatkowska, Magdalena Merta i Andrzej Melak. Kwiaty złożyli także prezydent, marszałkowie Sejmu i Senatu oraz premier Mateusz Morawiecki z wicepremierami.

Zdjecie archiwalne,  15.04.2010 r. Foto: PAP/Paweł Supernak

Na pl. Piłsudskiego wpuszczano - po kontroli - tylko posiadaczy przepustek. Osoby bez przepustek gromadziły się wzdłuż metalowych barierek wokół placu. Liczni byli przedstawiciele klubów "Gazety Polskiej" z Polski i z zagranicy, których jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości przywitał redaktor naczelny tygodnika "Gazeta Polska" oraz dziennika "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz. Solidarni 2010 trzymali zdjęcia ofiar katastrofy.

W Ogrodzie Saskim tuż obok pl. Piłsudskiego protestowało około kilkadziesiąt osób z organizacji Obywatele Solidarnie w Akcji (OSA) i Fundacji Wolni i Równi. Trzymali transparenty z napisami: "Plac Piłsudskiego, nie Kaczyńskiego", "Tu wolna jest Warszawa, tu człowiek ma prawa", "Warszawski lud śpiewa: te schody nie wiodą do nieba". Wznosili okrzyki "Nie ma nic wiecznego na pl. Piłsudskiego", "Samowola budowlana musi być rozebrana".

Uczestnicy obchodów odpowiadali okrzykami "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę", "Tu jest Polska, nie Bruksela". Protestujących kordonem otoczyli policjanci, sami zgromadzeni rozstawili wokół siebie styropianowe słupki imitujące słupy graniczne.

Foto: zdjęcie archiwalne, Foto: PAP, Yuri Kochetkov

10 kwietnia 2010 r. samolot Tu-154M z delegacją udającą się na obchody 70-lecia zbrodni katyńskiej rozbił się pod Smoleńskiem. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką, wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych. (PAP skrót redakcji, autorzy: Marzena Kozłowska, Jakub Borowski, Marcin Chomiuk, Krzysztof Markowski)

Comments are closed.