Pracownik może odmówić zabicia karpia

Osoba, która została zatrudniona na dziale rybnym, może odmówić pracy przy sprzedaży żywych karpi. Nie wolno jej za to w żaden sposób ukarać – pisze czwartkowa “Rzeczpospolita”.

pixabay

“Rz” rozważa w czwartek, czy pracownik sklepu, w którym sprzedawane są ryby, może powołać się na swoje przekonania etyczne i odmówić zabicia karpia? “Prawo pracy w tej sytuacji jest jednoznaczne – pracownik może odmówić zabicia karpia, a pracodawca nie może zmusić go do wykonania takiego polecenia ani wyciągnąć negatywnych konsekwencji w znaczeniu dyscyplinarnym” – twierdzi gazeta.

Jednoczenie zawraca uwagę, że sklep to nie ubojnia. “Wydaje się, że pracownik podejmujący pracę w sklepie – nawet na dziale rybnym – podejmując zatrudnienie nie może przewidywać, że w ramach rodzaju pracy będzie od niego wymagane zabijanie ryb. Zabijanie zwierząt nie jest bowiem istotą pracy w sklepie, bez względu na rozmiar placówki handlowej. Zgodnie z prawem, takie czynności powinny być wykonywane w profesjonalnych ubojniach pod odpowiednią kontrolą sanitarną i weterynaryjną. Stanowi o tym rozporządzenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi z 9 września 2004 r. w sprawie kwalifikacji osób uprawnionych do zawodowego uboju oraz warunków i metod uboju i uśmiercania zwierząt. W naszej ocenie przypadki przechowywania i sprzedaży żywych zwierząt, w tym świątecznych karpi, w ogóle nie powinny mieć miejsca w sklepach detalicznych. W praktyce pracodawca może mieć trudności w zapewnieniu odpowiednich warunków zwierzętom w sklepie. Również pracownicy, nawet odpowiednio przeszkoleni, mogą mieć trudności z odpowiednim obchodzeniem się ze zwierzętami” – piszą dziennikarze “Rz”.

Ich zdaniem, o tym, jak istotne jest przestrzeganie praw zwierząt, przypomina wyrok Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2016 r. (II KK 281/16). Sąd Najwyższy podkreślił w nim, że karp jest zwierzęciem wodnym, a sprzedaż żywego karpia w foliowej torebce bez zapewnienia odpowiedniej ilości wody stanowi znęcanie się nad zwierzętami, a co za tym idzie – jest przestępstwem.

“Pracodawca powinien wziąć też pod uwagę, że pracownik może w ogóle nie chcieć być zaangażowany w sprzedaż żywych ryb. Z pewnością pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę pracownikowi odmawiającemu udziału w zabijaniu karpi albo ich sprzedaży, która nie gwarantuje poszanowania praw zwierząt – patrz ramka. Jego obowiązkiem jest takie zorganizowanie pracy i sprzedaży, by nie zmuszać pracowników do pracy sprzecznej z ich sumieniem” – konkludują na łamach “Rz”. (PAP)

autor: Krzysztof Kowalczyk