Prawie 3 tys. paczek papierosów bez akcyzy w aucie uciekającym przed funkcjonariuszami

59 tys. sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy, czyli prawie 3 tys. paczek znajdowało się w aucie uciekającym przed funkcjonariuszami celno-skarbowymi - poinformowała we wtorek PAP rzeczniczka Izby Administracji Skarbowej w Warszawie Anna Szczepańska.

Nielegalne papierosy ujawnili mazowieccy funkcjonariusze celno-skarbowi Działu Realizacji z Siedlec.

"Rutynowa kontrola na drodze krajowej w miejscowości Florianów nieoczekiwanie zakończyła się niebezpiecznym pościgiem. Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli samochód osobowy marki Peugeot 607, a znajdujących się w nim polskich obywateli, 57- letniego kierowcę i jego 42-letnią pasażerkę, poproszono o wyjście z pojazdu oraz otwarcie bagażnika. Był on pusty, ale uwagę kontrolujących zwróciła konstrukcja podłogi bagażnika, która wskazywała, że pojazd mógł zostać przystosowany do przewozu nielegalnych towarów" - poinformowała w komunikacie Szczepańska.

Wyjaśniła, że zatrzymany odepchnął znajdującą się obok funkcjonariuszkę i rzucił się do ucieczki. "Próbując zatrzymać uciekającego kierowcę funkcjonariusz MUCS oddał trzy strzały ostrzegawcze, kolejne dwa strzały oddał ratując się przed nieuniknionym potrąceniem, tym razem celując w opony uciekającego samochodu. Celne strzały nie zatrzymały jednak kierowcy pojazdu, który z dużą prędkością wjechał na drogę krajową nr 12" - czytamy w komunikacie.

Pościg zakończył się w chwili, gdy na poboczu znaleziono opuszczony, rozbity i częściowo zanurzony w rzece ścigany pojazd. W pobliżu byli sprawcy zdarzenia. O zajściu poinformowano Komendę Powiatową Policji w Zwoleniu.

Zgodnie z informacją, w trakcie przeszukania porzuconego pojazdu funkcjonariusze celno-skarbowi wraz z policjantami ujawnili łącznie 2950 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy, które znajdowały się w trzech specjalnie przygotowanych skrytkach. Ukryto je w podłodze bagażnika, w miejscu po zbiorniku paliwa oraz w przestrzeni za oparciem tylnego siedzenia. Ujawnione papierosy zostały zabezpieczone przez KKP w Zwoleniu, która przeprowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Według fiskusa szacunkowa wartość zatrzymanego towaru to ponad 40 tys. złotych. "Tym razem właściciel samochodu musi liczyć się nie tylko z wysoką grzywną, przepadkiem nielegalnego towaru, czy z utratą pojazdu, ale również z zarzutami dotyczącymi ucieczki, co podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech" – dodała Szczepańska. (PAP)

Comments are closed.