Prezydent – “naszemu pokoleniu musimy zostawić Polskę, z której będzie dumne, w której będzie bezpiecznie żyć”

Naszemu pokoleniu musimy zostawić Polskę, z której będzie dumne, w której będzie bezpiecznie żyć, w sprawiedliwym i uczciwym systemie, w kraju, który dobrze się rozwija. O tym są te wybory – powiedział w piątek w wielkopolskim Mikstacie prezydent Andrzej Duda.

Mińsk Mazowiecki, 25.06.2020. PAP/Przemys³aw Piątkowski

Ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda przekonywał na spotkaniu z mieszkańcami w Mikstacie, że jego program wyborczy zarówno w 2015 r., jak i obecnie jest efektem dyskusji i rozmów z Polakami we wszystkich powiatach.

Zaapelował o wzięcie udziału w niedzielnych wyborach i przekonywał, że przesądzą one o tym, “w jakim kierunku będzie podążał dalej kraj”.

“Naszemu pokoleniu musimy zostawić Polskę, z której będzie dumne, w której będzie bezpiecznie żyć, w sprawiedliwym i uczciwym systemie, w kraju, który dobrze się rozwija i w którym zapewnione są godne warunki życia. O tym są te wybory” – oświadczył prezydent RP.

Mińsk Mazowiecki, 25.06.2020. PAP/Przemysław Piątkowski

Przypominał o wprowadzanych świadczeniach społecznych w czasie jego kadencji, takich jak 500 plus oraz m.in. o obniżeniu wieku emerytalnego.

“Jestem ogromnie dumny z tego wielkiego sukcesu i tej zmiany. Chcę, żeby sprawy polskie nadal podążały w tym samym kierunku, żeby ta linia, którą wtedy przyjęliśmy przed pięcioma laty, była cały czas kontynuowana, a przede wszystkim żeby nikt nie cofnął i nie zabrał tych zmian. Ja jestem gwarantem, że te świadczenia będą utrzymywane i między innymi dlatego chcę wygrać te wybory” – mówił Duda.

Prezydent podkreślił podczas spotkania z mieszkańcami w Mikstacie, że “500 plus nie wystarczy, by rodzina żyła na godnym poziomie”. Przekonywał, że dzisiaj trzeba uczynić wszystko, żeby rodzina żyła na prawdziwie europejskim poziomie także pod względem finansowym, a to jest kwestia wynagrodzeń.

Zaznaczył, że w ciągu ostatnich lat płaca minimalna wzrosła o 850 zł a średnie wynagrodzenia o 20 proc. Jak mówił, przeliczając średnie wynagrodzenia w Polsce ze złotówek na euro, to wynosi ono obecnie ok. 1300 euro.

Eksperci liczą, że jeżeli byśmy się dalej rozwijali w tym samym tempie, co do tej pory, czyli 4,3 proc. PKB rocznie, to osiągniemy do 2025 roku mniej więcej poziom około 1800 euro. Oczywiście w przeliczeniu ze złotówek, bo nadal będziemy zarabiali w złotym polskim i ja państwu to gwarantuje, bo uważam, że dyskusja o zmianie złotego na euro może się zacząć, gdy państwo będziecie zarabiali na takim poziomie, jak w bogatych krajach na zachodzie Europy” – powiedział Duda.

Prezydent podkreślił, że konieczne jest, by do 2025 r. średnie wynagrodzenie w Polsce osiągnęło w przeliczeniu na złotówki nie 1800 euro, o którym mówią wspomniani przez niego eksperci, ale 2000 euro.

“Bo 2000 euro to zaczyna być godziwe wynagrodzenie, za które można normalnie żyć i za które żyje się w krajach Europy Zachodniej” – oświadczył.

Zaznaczył, że wzrost wynagrodzenia do tego poziomu jest konieczny, by “ludzie nie wyjeżdżali, by opłacało się zostać u siebie, w swoim kraju, na swojej ojcowiźnie”.

Jak zaznaczył, by stało się to możliwe, konieczne jest “utrzymanie tego wszystkiego, co było; nie można dopuścić do tego, by wrócili ci, co zwijali Polskę przez osiem lat swoich rządów”.

Duda podkreślał też znaczenie zrównoważonego rozwoju całego kraju, temu ma służyć m.in. walka z wykluczeniem komunikacyjnym.

Chcemy realizować zasady europejskie, nie jakieś peryferyjne nie wiadomo skąd wzięte, tylko równego rozwoju wszędzie, żeby podstawowe konstytucyjne zasady naszej konstytucji były zrealizowane – zasada społecznej gospodarki rynkowej, zasada zrównoważonego rozwoju, prawo do swobodnego wyboru miejsca zamieszkania i miejsca pracy” – powiedział Duda.

“Taką politykę chcę realizować przez następne 5 lat i wierzę w to, że ta polityka spokojnie realizowana budowania bezpieczeństwa, zamożnego państwa i zmodernizowanego państwa z nowoczesną gospodarką, ale z opartą na tradycji polską rodziną chronioną przez polskie państwo. To jest właśnie najlepsza droga rozwoju” – dodał Duda.

Prezydent zaznaczył, że chce, żeby Polska mogła korzystać z europejskiego funduszu odbudowy, który zapowiedziała przewodnicząca komisji europejskiej. Te inwestycje – według prezydenta – mają pchnąć kraj naprzód, rozwinąć gospodarkę.

„Trzeba je tylko realizować mądrze, tak jak zaplanowaliśmy rozwój komunikacji przez budowę 200 przystanków kolejowych, żeby zlikwidować wykluczenie komunikacyjne” – wskazał przykład.

„To nie są czasy dziadostwa, żebyśmy musieli się decydować, czy na zimę kupimy sobie płaszczyk czy buciki. W związku z powyższym małe i duże inwestycje muszą być realizowane, bo Polska musi się rozwijać, żeby było łatwiej żyć, żeby była nowoczesna, żeby w Polsce łatwiej było inwestować, żeby przyciągać zagranicznych inwestorów” – ośwoadczył.

Zdaniem Andrzeja Dudy, jeżeli w województwie są miejsca do których nie można dojechać, to nie jest to normalny rozwój.

„Rozwój trzeba wyrównać. Chcemy realizować inwestycje europejskie, nie jakieś peryferyjne, nie wiadomo skąd wzięte, Muszą być realizowane konstytucyjne zasady, czyli zasada społecznej gospodarki rynkowej, zrównoważonego rozwoju, prawo wyboru do swobodnego miejsca zamieszkania i miejsca pracy” – powiedział Andrzej Duda.(PAP)

autorzy: Ewa Bąkowska, Mateusz Roszak, Marzena Kozłowska, Karol Kostrzewa, foto: PAP/Przemysław Piątkowski