Subwencja z budżetu nie dla Wiosny, Lewicy Razem, Porozumienia, Solidarnej Polski, Kukiz’15 i Nowoczesnej

Po wyborach parlamentarnych subwencja z budżetu państwa przysługuje tylko PiS, PO, Inicjatywie Polska, Zielonym, SLD, PSL i Konfederacji; subwencji nie dostaną: Wiosna i Lewica Razem, Porozumienie i Solidarna Polska, Kukiz’15 oraz Nowoczesna.

Warszawa, 16.10.2019. PAP/Paweł Supernak

Podstawą finansowania partii politycznych są środki publiczne – z budżetu państwa – w postaci subwencji na realizację ich celów statutowych. Wysokość subwencji jest uzależniona od uzyskanego wyniku w wyborach i obliczana na podstawie specjalnego algorytmu.

Partiom przysługuje też dotacja związana z kosztami kampanii wyborczych m.in. do Sejmu i Senatu.

Subwencja z budżetu państwa przysługuje partii, która samodzielnie tworząc komitet wyborczy uzyskała w skali kraju co najmniej 3 proc. ważnych głosów w wyborach do Sejmu i partii, która wchodziła w skład koalicji, jeśli komitet koalicyjny uzyskał co najmniej 6 proc. ważnych głosów w skali kraju w wyborach do Sejmu.

Subwencja przysługująca koalicji dzielona jest na rzecz partii wchodzących w jej skład w proporcjach określonych w umowie zawiązującej koalicję wyborczą. Jeśli partie wchodzące w skład koalicji w umowie nie określiły tych proporcji, wtedy subwencja nie przysługuje.

Dyrektor zespołu kontroli finansowania partii politycznych i kampanii wyborczych w KBW Krzysztof Lorentz mówił PAP, że subwencja zależy od liczby głosów uzyskanych w wyborach do Sejmu, natomiast wynik wyborów do Senatu na subwencję nie ma wpływu.

W niedzielnych wyborach do Sejmu próg subwencyjny przekroczyły: KW Prawo i Sprawiedliwość (43,59 proc.), KKW Koalicja Obywatelska (27,40 proc.), KW SLD (12,56 proc.), KW PSL (8,55 proc.) i KW Konfederacja (6,81 proc.).

W wyborach parlamentarnych wystartował tylko jeden komitet koalicyjny – Koalicja Obywatelska. Jak wynika z danych Państwowej Komisji Wyborczej, KO w umowie koalicyjnej ustaliła proporcje podziału subwencji: 98 proc. dla PO, 0,5 proc. dla Inicjatywy Polska, a 1,5 proc. dla Partii Zieloni; Nowoczesna nie została uwzględniona w tym podziale. Według szacunków PKW, PO otrzyma ponad 19 mln 800 tys. zł, Inicjatywa Polska – ponad 100 tys. zł, a Zieloni – ponad 300 tys. zł.

W przypadku komitetu utworzonego przez partię subwencja i dotacja przysługują tylko tej partii, która utworzyła komitet wyborczy. Jednak z list komitetów PiS, SLD, PSL – choć były to komitety partyjne – startowali też kandydaci innych ugrupowań.

Lorentz zwracał uwagę, że partie mogą zwierać przedwyborcze porozumienia dotyczące tego, że z list danej partii wystartują też osoby wskazane przez inne partie, jednak nie jest to koalicja w rozumieniu przepisów Kodeksu wyborczego.

“Ma to swoje konsekwencje. Partia tworząca komitet nie będzie mogła podzielić się w żaden sposób pieniędzmi otrzymanymi z budżetu państwa w ramach subwencji, czy dotacji z pozostałymi partiami, ponieważ nie pozwalają na to przepisy o partiach politycznych” – zaznaczył.

Kandydaci Wiosny i Lewicy Razem startowali do Sejmu z list Komitetu Wyborczego Sojusz Lewicy Demokratycznej. Konsekwencją startu w takiej formule jest to, że subwencję otrzyma tylko SLD, nie będzie ona przysługiwała Wiośnie i Lewicy Razem. Z szacunków PKW wynika, że SLD otrzyma blisko 11,5 mln zł subwencji.

W tej samej sytuacji są współtworzące wraz z PiS Zjednoczoną Prawicę: Porozumienie Jarosława Gowina i Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. Subwencję i dotację otrzyma tylko partia Jarosława Kaczyńskiego; Porozumienie i Solidarna Polska – nie. PKW wylicza, że PiS otrzyma blisko 23,5 mln zł subwencji.

Z kolei przedstawiciele ruchu Kukiz’15 – którzy startowali z list Komitetu Wyborczego Polskiego Stronnictwa Ludowego – nie mogą liczyć na środki z subwencji także dlatego, że Kukiz’15 nie jest partią. Jak wynika z szacunków PKW, PSL może liczyć na ponad 8 mln 348 tys. zł subwencji.

Konfederacja Wolność i Niepodległość – jak wylicza PKW – ma dostać 6 mln 865 tys. zł subwencji.

Subwencja – wypłacana przez całą kadencję, do następnych wyborów – jest wyliczana na podstawie wzoru zawartego w ustawie o partiach politycznych. Za każdy głos w przedziale do progu 5 proc. partia otrzymuje 5,77 zł. Jeśli partia osiągnęła lepszy wynik, za głosy w przedziale od 5 proc. do 10 proc. dostaje 4,61 zł. Jeśli przekroczyła próg 10 proc. za każdy głos do 20 proc. otrzymuje 4,04 zł. Natomiast za głosy powyżej 20 proc. do progu 30 proc. już tylko 2,31 zł. Partia, która zdobyła poparcie przekraczające 30 proc. wyborców, za głosy powyżej tego progu dostaje jedynie 87 gr.

“Wysokość subwencji nie jest wprost proporcjonalna do liczby uzyskanych głosów. Subwencja jest spłaszczona w porównaniu z procentowym wynikiem wyborów, co wzmacnia finansowanie słabszych partii” – wyjaśnił Lorenz.

Subwencja z budżetu państwa przysługuje tylko partiom politycznym; nie otrzyma jej komitet wyborczy wyborców. Natomiast wszystkim komitetom, bez względu, czy jest to komitet partyjny, koalicyjny czy komitet wyborczy wyborców, za każdy uzyskany mandat posła i senatora przysługuje dotacja podmiotowa – jest ona wypłacana jednorazowo.

“Dotacja zależy od liczby uzyskanych mandatów. Jest obliczana w ten sposób, że suma wszystkich wydatków komitetów, które uczestniczyły w podziale mandatów jest pulą pieniędzy do podziału. Pieniądze są dzielone proporcjonalnie do zdobytych mandatów poselskich i senatorskich” – powiedział Lorenz.

Jak dodał, dotacja nie może być wyższa niż wydatki komitetu wyborczego, jest formą częściowej refundacji kosztów kampanii wyborczej. “Na dotacji nie można zarobić, żaden komitet nie może otrzymać większej kwoty pieniędzy niż włożył w kampanię wyborczą” – podkreślił Lorentz.(PAP)

autorka: Aleksandra Rebelińska, Foto: PAP/Tomasz Gzell