Suplementy z zielonej herbaty śmiertelnie niebezpieczne cz. 2

Foto: pixabay

Reklamowane są jako remedium na wiele dolegliwości. Ale niektórym osobom mogą bardzo zaszkodzić. Boleśnie przekonał się o tym pewien Amerykanin, którego uratowała transplantacja wątroby.

Dlaczego suplementy z zielonej herbaty mogą być groźne

Są one bardzo popularne w wielu krajach świata, w tym również w Polsce. I nic dziwnego, bo reklamuje się je jako remedium na wiele powszechnie występujących dolegliwości. Ich producenci sugerują, że pomagają m.in. zwalczać otyłość, zbijać zły cholesterol, „wymiatać” wolne rodniki, wzmacniać odporność i koncentrację, zmniejszać ryzyko nowotworów czy udarów. Najczęściej jednak ekstrakt z zielonej herbaty jest składnikiem suplementów mających wspomagać odchudzanie.

Choć większość ludzi zażywa te suplementy bez uszczerbku dla zdrowia, a być może nawet z korzyścią, to jednak nie sposób zaprzeczyć, że niektórym osobom one szkodzą. Dlaczego tak się dzieje? Tego naukowcy niestety wciąż nie są do końca pewni i postulują prowadzenie dalszych badań nad tą kwestią. Podejrzewają, że wpływ na to, czy suplementy szkodzą komuś, czy nie, mają zarówno czynniki wewnętrzne (np. genetyczne), jak i zewnętrzne (np. sposób korzystania z suplementów).

Jedno jest pewne. Podwyższone ryzyko uszkodzenia wątroby występuje u osób, które przyjmują zieloną herbatę w formie najbardziej skoncentrowanych ekstraktów – podkreśla prof. Herbert Bonkovsky, badacz chorób wątroby z amerykańskiej Wake Forest University School of Medicine, który analizuje uszkodzenia związane z suplementami z zielonej herbaty już od blisko 20 lat.

Specjalista zwraca uwagę na jeszcze jeden możliwy mechanizm zwiększający ryzyko toksycznego działania EGCG.

- Zazwyczaj ludzie biorą ekstrakt z zielonej herbaty próbując zrzucić zbędne kilogramy, co wiąże się z tym, że często też mało wtedy jedzą (powstrzymują się od jedzenia). A z badań na zwierzętach wiemy, że wyposzczone osobniki wchłaniają znacznie większą ilość katechin aniżeli zwierzęta opasłe – mówi prof. Herbert Bonkovsky.

Podsumowując, również w odniesieniu do zielonej herbaty można przywołać liczącą setki lat sentencję autorstwa Paracelsusa: Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum, czyli: "Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni truciznę". Przyjmując jakiekolwiek suplementy diety, także te z zielonej herbaty, warto więc zachować zdrowy rozsądek i umiar, a najlepiej przed zaordynowaniem sobie takich specyfików skonsultować się z lekarzem.

Więcej o ryzyku zdrowotnym związanym z nieodpowiedzialnym zażywaniem suplementów diety można dowiedzieć się m.in. z poradnika konsumenckiego pt. „Co warto wiedzieć o suplementach diety?”, który opracował zespół ekspertów z wiodących polskich instytucji działających w sektorze zdrowia publicznego. Można go znaleźć i pobrać np. na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK).

Wiktor Szczepaniak (zdrowie.pap.pl)

Comments are closed.