
Granica Polsko-Białoruska.
Wszystko wskazuje na to, że kryzys związany z napływem migrantów na granice Unii Europejskiej, szczególnie z Białorusi i Rosji, znów się nasila. Statystyki publikowane przez polską Straż Graniczną wyraźnie pokazują, że w marcu liczba migrantów znacząco wzrosła. Jak mówi białoruski opozycjonista Paweł Łatuszka, który jest zastępcą Swiatłany Cichanouskiej, Łukaszenko ponownie rozkręca problem migrantów na granicy, działając zgodnie z polityką Kremla i wzmacniając presję na ataki na granice UE, szczególnie w kierunku Polski.
W ostatnich tygodniach dane Straży Granicznej pokazują wyraźny wzrost liczby migrantów zmierzających z Białorusi w stronę Polski, ściągniętych przez Łukaszenkę i Putina. W połowie marca liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy była wyższa niż w całym lutym.
Paweł Łatuszka zwraca uwagę, że sytuacja z 2021 roku, kiedy kryzys wywołali Łukaszenko i Putin, wciąż trwa. Straż Graniczna informuje o rosnącej liczbie prób nielegalnego przekroczenia granicy, które w marcu wciąż mają miejsce. Migranci usiłują przejść przez granicę, niszcząc zapory i atakując polskich żołnierzy oraz funkcjonariuszy.
Łatuszka zauważa, że Łukaszenko, mimo pozornych deklaracji o deeskalacji konfliktu na Ukrainie, wciąż dąży do destabilizacji Unii Europejskiej. Migranci, wspierani przez białoruskie służby, są przerzucani autokarami z Rosji na granicę, gdzie Białoruś organizuje ich transport i ataki na granicę. Łukaszenko kontynuuje swoją politykę, licząc na to, że wywrze presję na UE.
Opóźnienie rozwiązania kryzysu jest możliwe jedynie w przypadku rozmów o zawieszeniu broni w Ukrainie, w których UE mogłaby postawić ten problem jako jeden z warunków. Łatuszka proponuje również wprowadzenie blokady przejść towarowych na granicach Polski, Litwy i Łotwy, z wyjątkiem przejść osobowych, co miałoby wywrzeć presję na gospodarkę Łukaszenki.
Łukaszenko, w porozumieniu z Putinem, nadal kontynuuje tworzenie napięcia na granicy. Twierdzi, że dzięki temu pokazują swoją siłę, nie ponosząc za to żadnych realnych konsekwencji, ani z punktu widzenia prawa międzynarodowego, ani gospodarki. Sytuacja na granicy pozostaje trudna, a liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy nadal rośnie.
fakt.pl

