
Na szlaku w Dolinie Kościeliskiej turyści natknęli się na niedźwiedzia. Zwierzę spacerowało między ludźmi, aż jeden z wystraszonych turystów rzucił się do ucieczki. Drapieżnik pobiegł za nim. Całą scenę uwieczniono na nagraniu, które trafiło do sieci jako ostrzeżenie dla osób wybierających się w góry.
Film autorstwa Macieja Frankowskiego opublikował profil Tatromaniak. Widać na nim niedźwiedzia podążającego za uciekającym człowiekiem.
Eksperci Tatrzańskiego Parku Narodowego przypominają, że ucieczka w takiej sytuacji to najgorsze rozwiązanie. – Trzeba zachować spokój i spokojnie się wycofać – radzą przewodnicy. Ataki zdarzają się głównie wtedy, gdy zwierzę czuje się zagrożone.
Jeśli niedźwiedź jednak podejdzie, specjaliści zalecają położyć się na brzuchu, rozszerzyć nogi, założyć ręce za głowę i nie wykonywać gwałtownych ruchów. Zwierzę zwykle tylko obwącha taką osobę i odchodzi. Plecaka nie należy zdejmować – chroni plecy, gdyby drapieżnik uderzył łapą.
TPN przestrzega też przed kuszeniem zwierząt jedzeniem. Porzucony plecak czy kanapki mogą odwrócić uwagę tylko na chwilę, a później zachęcić niedźwiedzia do dalszego podążania za człowiekiem.
Według danych TPN, w Tatrach żyje obecnie kilkanaście niedźwiedzi.
interia.pl