
Kościańska policja poinformowała o sprawie, do której doszło pod koniec sierpnia 2025 roku. Oszuści, podając się za prokuratora i wnuka rzekomo zamieszanego w wypadek, zmanipulowali starsze małżeństwo i wyłudzili od nich aż 75 tysięcy złotych.
Na trop jednego z podejrzanych wpadł dzielnicowy ze Śmigla, który został wezwany do zgłoszenia dotyczącego podejrzanie zachowującego się mężczyzny. Funkcjonariusz zauważył, że jego wygląd odpowiada rysopisowi oszusta poszukiwanego w sprawie sprzed kilku dni.
– Podczas rozmowy uwagę policjanta zwróciła torba, którą 25-latek miał przy sobie. W środku znajdowało się 75 tysięcy złotych. Mężczyzna nie potrafił racjonalnie wyjaśnić źródła pieniędzy – relacjonuje Jarosław Lemański, oficer prasowy KPP w Kościanie.
Manipulacja i stres – sposób działania oszustów
Policja szybko ustaliła, że gotówka pochodziła od starszego małżeństwa, które uwierzyło w telefoniczną historię o wypadku wnuka. Rzekomy prokurator poinformował, że aby uniknąć więzienia, konieczne jest wpłacenie wysokiej kaucji. Pieniądze miał odebrać „zaufany człowiek”.
Seniorzy, działając pod presją i w stresie, przekazali oszczędności nieznajomemu. Dopiero interwencja funkcjonariuszy i rozmowa z członkami rodziny uświadomiły im, że padli ofiarą oszustwa.
Drugi zatrzymany i wcześniejsze przestępstwa
Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali kolejnego podejrzanego – 29-letniego mieszkańca Leszna. Funkcjonariusze ustalili, że ma on na koncie również wcześniejsze oszustwo, dokonane cztery dni wcześniej na terenie gminy Kościan. Wówczas oszuści, stosując identyczny scenariusz, wyłudzili od seniorki 33 tysiące złotych.
Grozi im wysoka kara
Obaj mężczyźni trafili do aresztu tymczasowego na trzy miesiące. Za oszustwo grozi im do 8 lat więzienia. W przypadku 29-latka kara może być jeszcze wyższa – działał bowiem w warunkach recydywy, co pozwala na jej zwiększenie nawet o połowę.
naszemiasto.pl