
“Śpiewający” skowronek.
Gdy nadchodzi wiosna, krajobraz ożywa dźwiękami przyrody – nad polami rozbrzmiewa śpiew skowronków, a w świecie zwierząt zaczyna się intensywny okres rozrodu. Zające angażują się w swoje charakterystyczne gonitwy godowe, dziki opiekują się już młodymi, a lisy, które miały okres rozrodczy zimą, wychowują potomstwo. Nawet samotnicze zwykle wiewiórki znajdują partnerów – ich młode przyjdą na świat w kwietniu. W tym samym czasie w zbiornikach wodnych i na terenach podmokłych trwa kulminacja godów żab trawnych i ropuch, których samce przyciągają samice donośnym rechotem.
Do kraju wracają ptaki, które zimę spędziły w cieplejszych rejonach świata. Pojawiły się już żurawie i kormorany. Wiele gatunków zdążyło dobrać się w pary i rozpoczęło budowę gniazd, choć u niektórych wciąż trwają zaloty. Jednocześnie część ptaków zimujących w Polsce, takich jak łabędzie krzykliwe, opuszcza kraj – to właśnie na zimowiskach tworzą swoje pary.
Szczególnie niezwykłym zjawiskiem są lęgi krzyżodziobów świerkowych. Te ptaki zamieszkujące lasy iglaste rozpoczynają rozród już zimą – na przełomie grudnia i stycznia. Jest to możliwe dzięki obfitości nasion świerka, które stanowią podstawę ich diety i pokarm dla piskląt. Tworzą trwałe pary, a samiec troskliwie opiekuje się samicą podczas wysiadywania jaj. Krzyżodzioby wyróżniają się również siłą – potrafią przenosić szyszki o masie zbliżonej do własnej.
Już pod koniec zimy do życia budzą się także kruki. Gniazda zaczynają zakładać w lutym, a pierwsze jaja pojawiają się jeszcze przed nadejściem wiosny. W tym czasie ptaki wykonują widowiskowe loty i wydają różnorodne dźwięki – od typowego krakania po odgłosy przypominające bulgotanie. Kruki słyną z wysokiej inteligencji i złożonych relacji społecznych. Potrafią komunikować się między sobą w sposób przypominający używanie „imion”, a nawet współpracować z innymi gatunkami, w tym z wilkami.
Od lutego nad polami rozlega się także śpiew skowronków. Samce podczas lotów tokowych unoszą się wysoko w powietrzu i przez wiele minut śpiewają, przyciągając samice. W połowie kwietnia wśród traw pojawiają się pierwsze gniazda, a do lata ptaki mogą wychować nawet kilka lęgów.
Szczególne miejsce w wiosennym krajobrazie zajmują bociany. Gniazdo stanowi centrum ich życia – to tam spotykają się partnerzy i wychowują młode. Samiec zwykle przylatuje pierwszy i zajmuje miejsce, czekając na samicę. Po jej powrocie ptaki wspólnie naprawiają gniazdo i przystępują do rozrodu. Wbrew powszechnemu przekonaniu bociany nie są wierne partnerowi przez całe życie – ich przywiązanie dotyczy raczej samego gniazda. Jeśli jeden z partnerów się spóźni, jego miejsce może zająć inny osobnik, co często prowadzi do walk.
Bocian biały od dawna towarzyszy człowiekowi, wybierając miejsca w pobliżu zabudowań na swoje gniazda. Chętnie zasiedla dachy, kominy, a także słupy energetyczne. Z czasem zaczęto instalować specjalne platformy, które zwiększają bezpieczeństwo ptaków i zapobiegają awariom sieci. Obecnie w Polsce istnieją tysiące takich konstrukcji, a znaczna część populacji bocianów z nich korzysta. Prowadzone są także działania ochronne, w tym warsztaty, podczas których przygotowuje się nowe podstawy pod gniazda.
Jednym z pierwszych zwiastunów wiosny jest również czajka – ptak łatwo rozpoznawalny dzięki efektownemu, akrobatycznemu lotowi i donośnym okrzykom. Jej upierzenie mieni się różnymi kolorami: od zieleni po purpurę i błękit. Czajki wracają bardzo wcześnie, tuż po ustąpieniu śniegów. Zasiedlają otwarte, wilgotne tereny, gdzie zakładają gniazda bezpośrednio na ziemi. Niestety, takich siedlisk jest coraz mniej, co wpływa na ich liczebność.
Wiosną ożywają także mniejsze ptaki, takie jak sikorki bogatki. Już w marcu samce zaczynają śpiewać i zajmować terytoria, próbując przyciągnąć partnerki. Ich charakterystyczny, rytmiczny śpiew rozbrzmiewa zarówno w lasach, jak i w miastach. W sezonie lęgowym mogą wychować kilka pokoleń młodych, a rywalizacja między samcami dotyczy głównie obrony terytorium.
Przez kolejne tygodnie do Polski będą przylatywać następne gatunki ptaków. Proces ten potrwa aż do początku lata, kiedy pojawią się ostatni przybysze z Azji, odbywający u nas tylko jeden lęg.
dziennikbaltycki.pl