
Polskie lotnictwo wojskowe poderwało myśliwce F-16 nad Bałtykiem, gdzie doszło do przechwycenia rosyjskiego samolotu. W środę dyżurna para maszyn Sił Powietrznych przeprowadziła operację wobec statku powietrznego należącego do Federacji Rosyjskiej, który znajdował się nad Morzem Bałtyckim. Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, był to samolot Ił-20, który nie wkroczył w polską przestrzeń powietrzną, lecz poruszał się z wyłączonym transponderem.
Według komunikatu wojska, 8 kwietnia 2026 roku polskie F-16 skutecznie zidentyfikowały wizualnie rosyjską maszynę, przechwyciły ją, a następnie eskortowały poza obszar swojej odpowiedzialności. Podkreślono, że samolot wykonywał misję rozpoznawczą w przestrzeni międzynarodowej, nie zgłaszając wcześniej planu lotu i nie emitując sygnału identyfikacyjnego.
Dowództwo zaznaczyło, że sytuacja nie stanowiła naruszenia granic powietrznych Polski. Wyjaśniono również, że takie działania nie mają charakteru demonstracji siły, lecz są standardową procedurą służącą kontroli przestrzeni powietrznej. Ich celem jest szybkie rozpoznanie obiektów, które nie utrzymują łączności ze służbami ruchu lotniczego, lecą bez wymaganej dokumentacji lub łamią obowiązujące przepisy.
Zwrócono uwagę, że przechwycenie pozwala natychmiast określić charakter lotu, ocenić ewentualne zagrożenie i – jeśli zajdzie taka potrzeba – podjąć odpowiednie kroki, takie jak nakaz zmiany kursu czy skierowanie samolotu do lądowania. Tego typu operacje zwiększają bezpieczeństwo zarówno ruchu cywilnego, jak i kluczowej infrastruktury.
Podkreślono także, że ochrona przestrzeni powietrznej kraju to ważne zadanie realizowane przez żołnierzy Wojska Polskiego, którzy pozostają w stałej gotowości do reagowania na potencjalne zagrożenia.
Przypomniano również, że podobna sytuacja miała miejsce w połowie marca, kiedy polskie myśliwce MiG-29 przechwyciły nad Bałtykiem rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Wówczas wskazano, że była to już dziewiąta w tym roku misja tego typu realizowana przez rosyjską maszynę bez zgłoszonego planu lotu i z wyłączonym transponderem.
interia.pl