Dramatyczna akcja na plaży w Sopocie. Ratownicy użyli drona i utworzyli „łańcuchy życia”

Fot. Sopockie WOPR
“Łańcuch życia” utworzony przez plażowiczów w Sopocie.

Chwile grozy przeżyli plażowicze w Sopocie, gdy jeden z rodziców zgłosił zaginięcie siedmioletniego chłopca. Dziecko po raz ostatni było widziane w wodzie, dlatego ratownicy natychmiast rozpoczęli szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą.

Dron i „łańcuchy życia” w akcji

Do zdarzenia doszło w piątek na jednej z sopockich plaż. Ojciec chłopca poinformował ratowników WOPR, że od około 20 minut nie może odnaleźć syna.

Ratownicy rozpoczęli poszukiwania z lądu, wody i powietrza. Do akcji wykorzystano drona, a osoby znajdujące się w morzu utworzyły tzw. „łańcuchy życia”, które pozwalają szybko przeszukać większy obszar wody.

Akcja trwała około 20 minut i zakończyła się szczęśliwie – chłopiec został odnaleziony cały i zdrowy na brzegu.

Ratownicy: dzieci gubią się niemal codziennie

Jak podkreślają ratownicy Sopockiego WOPR, była to już czwarta akcja poszukiwań prowadzona w wodzie w lipcu. Znacznie częściej dochodzi jednak do zaginięć dzieci na plaży.

Zdarza się, że zagubione dzieci same trafiają do stanowiska ratowników lub są przyprowadzane przez innych plażowiczów. W takich sytuacjach ratownicy zapewniają im opiekę do czasu odnalezienia rodziców i przekazania dziecka opiekunom.

Ratownicy przypominają, że nawet krótka chwila nieuwagi może doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji. Apelują do rodziców i opiekunów o stałe obserwowanie najmłodszych podczas wypoczynku nad wodą.

tvn24.pl