
Wrocławska Wystawa Pająków przeszła metamorfozę. W jej miejscu powstało Robaczkowo – atrakcja, w której oprócz pająków i skorpionów można zobaczyć dziesiątki niezwykłych owadów z różnych zakątków świata. Na miejscu czeka również część interaktywna, przygotowana przede wszystkim z myślą o najmłodszych. O nowej atrakcji opowiedział nam Wojtek Kubiak, twórca popularnego kanału „Venomous Art”.
Robaczkowo mieści się na pierwszym piętrze Sky Tower – dokładnie w miejscu, w którym wcześniej działała Wystawa Pająków. Lokalizacja pozostała ta sama, zmieniła się natomiast formuła atrakcji.
– To jest dokładnie to samo miejsce, natomiast przeszliśmy rebranding. Wystawa Pająków nadal funkcjonuje, tylko w innych miastach, a tutaj w Sky Tower we Wrocławiu Wystawa Pająków przeistoczyła się w Robaczkowo – wyjaśnia Wojtek Kubiak, twórca kanału „Venomous Art”.
Największą zmianą jest rozszerzenie ekspozycji. Do ptaszników i innych pająków dołączyły owady. Zwiedzający mogą zobaczyć niezwykłe gatunki bezkręgowców pochodzące z różnych części świata.
Na miejscu przygotowano także bardziej interaktywną część. Dzieci mogą korzystać między innymi z mikroskopów i oglądać z bliska preparaty oraz okazy zatopione w żywicy.
– To fajne miejsce do poznawania, eksploracji, zobaczenia tego, czego nie możemy naturalnie zobaczyć w Polsce. Okazja, żeby liznąć tego tropikalnego świata – opowiada Kubiak.
Ptaszniki, skorpiony i mrówki pociskowe
Miłośnicy pająków również znajdą tu coś dla siebie. W Robaczkowie można zobaczyć wiele gatunków ptaszników, między innymi przedstawicieli rodzajów Brachypelma czy Grammostola.
Wśród ciekawszych okazów są tak zwane grupówki, czyli wspólne hodowle większej liczby osobników. Jedną z nich tworzą Monocentropus balfouri, gatunek pochodzący z Sokotry.
– To jest pająk, który – wedle wierzeń – może swoim ukąszeniem zabić wielbłąda. Jest jeszcze grupówka, która kosztowała nas masę pieniędzy, czyli Poecilotheria metallica, coś, czego nie zobaczymy publicznie chyba nigdzie indziej w Polsce – mówi Wojtek Kubiak.
Na wystawie nie brakuje również ciekawych owadów. Jednym z nich jest kolonia tak zwanych Bullet Ant, czyli mrówek pociskowych, których użądlenie należy do wyjątkowo bolesnych.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
W przypadku najbardziej jadowitych gatunków obowiązują szczególne zasady. Zwierzęta znajdują się w odpowiednio zabezpieczonych terrariach, a możliwość kontaktu z nimi jest ograniczona.
– Na rękę zwiedzającym dajemy tylko spokojne pająki z Nowego Świata. Reszta jest obsługiwana tylko i wyłącznie przez naszą kadrę. Grupówki mają zamki, do których klucze mają tylko dwie osoby. Mocno stawiamy na bezpieczeństwo, bo jednak jesteśmy w galerii handlowej – tłumaczy twórca „Venomous Art”.
Czy pająki naprawdę są takie straszne?
Robaczkowo może być interesującym miejscem również dla osób, które na widok pająka zdecydowanie nie mają ochoty podchodzić bliżej.
Wojtek Kubiak od lat zajmuje się edukowaniem na temat owadów, pajęczaków i innych stawonogów. Jak zauważa, część osób, które początkowo bardzo bały się pająków, z czasem zaczyna podchodzić do nich zupełnie inaczej.
– Z tego, co zauważyłem, z doświadczenia, bo nie jestem żadnym specjalistą od fobii, to kroczek po kroczku. Warto zacząć od samego patrzenia na pająka z bezpiecznej odległości. Później można np. wziąć do ręki wylinkę, czyli pozostały po linieniu pająka „pancerzyk”. Dopiero następny krok to stopniowe zmniejszanie dystansu – mówi.
Co ciekawe, nie wszystkie pająki wywołują u ludzi taki sam poziom lęku. Duże, włochate ptaszniki mogą być dla niektórych osób mniej przerażające niż niewielkie pająki, które spotykamy w polskich domach.
– Takie pająki jak ptaszniki są puchate. Trochę nawet jak kotki. I one jakoś wywołują mniejszy strach niż na przykład kątniki czy krzyżaki – zauważa Kubiak.
Ile pająków połykamy podczas snu?
Przy okazji rozmowy Wojtek Kubiak odniósł się również do jednego z najbardziej znanych internetowych mitów. Chodzi o popularne przekonanie, że podczas snu człowiek połyka kilka pająków rocznie.
– To jest mit. Skąd się wziął? Nie wiem. Może zdarzyło się, że ten mit dla jakiegoś człowieka stał się prawdziwy, przekazał to dalej i to zostało spopularyzowane na tyle, że powtarza się to jako fakt – wyjaśnia.
Chcesz hodować ptasznika? Najpierw zdobądź wiedzę
Wizyta w Robaczkowie może skończyć się dla niektórych nie tylko fascynacją pająkami, ale również pomysłem na rozpoczęcie własnej hodowli. Kubiak radzi jednak, by nie zaczynać od wybierania konkretnego gatunku.
Najpierw warto zdobyć odpowiednią wiedzę. W hodowli dostępnych jest kilkaset gatunków ptaszników, a wśród rodzajów często polecanych początkującym wymienia się między innymi Grammostola, Brachypelma czy Tliltocatl.
Szczególnie często wybierane są ptaszniki tzw. Nowego Świata, czyli pochodzące z obu Ameryk. Część z nich ma stosunkowo słaby jad i uchodzi za spokojniejsze w hodowli. Nie oznacza to jednak, że są to zwierzęta, które należy regularnie brać na ręce.
– To nie jest tak, jak kot czy pies, że zawołasz „Puszek, chodź” i Puszek przyjdzie. To jest pająk, który powinien mimo wszystko być w terrarium – podkreśla Kubiak.
Przed rozpoczęciem hodowli trzeba więc sprawdzić, jakiego terrarium potrzebuje konkretny gatunek, jakie warunki powinny w nim panować, czym zwierzę się żywi, ile potrzebuje wody oraz gdzie powinno mieć kryjówkę.
gazetawroclawska.pl

