Od 11 listopada br. Polacy mogą podróżować do USA bez ubiegania się o wizę

Od 11 listopada br. Polacy mogą podróżować do USA w celach turystycznych i biznesowych na okres do 90 dni bez ubiegania się o wizę. Program amerykańskiego rządu Visa Waiver Program (VWP), do którego wchodzi Polska, wprawdzie pozwala na podróżowanie obywateli objętych nim krajów bez wiz, jednak pod pewnymi warunkami. Jednym z nich jest rejestracja w Elektronicznym Systemie Autoryzacji Podróży (ESTA).

Warszawa, 12.09.2019. Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher (L) i prezes zarządu PLL LOT Rafał Milczarski PAP/Marcin Obara

W symbolicznym rozpoczęciu na warszawskim Lotnisku Chopina programu ruchu bezwizowego wzięli udział m.in. ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher, wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild, prezes PLL LOT Rafał Milczarski i szef Lotniska Chopina Mariusz Szpikowski.

“Świętujemy dziś przystąpienie Polski do amerykańskiego programu bezwizowego” – powiedziała ambasador USA. Jak dodała, najbardziej ekscytującym jest to, że “rodziny w święta będą wspólnie i nie będą musiały do tego starać się o wizy, żeby podróżować w jedną i w drugą stronę”.

Ambasador tłumaczyła dziennikarzom, że wejście do programu bezwizowego to “bardzo skomplikowany proces”. “Wymaga współpracy wielu rządowych agencji. Połączyliśmy siły i w Waszyngtonie, i tutaj na poziomie ambasad oraz prezydenta Andrzeja Dudy. Ścisła współpraca, doprowadziła do tego, że także na poziomie prawnym doprowadziliśmy do tego, że udało się Polsce wejść do programu bezwizowego” – powiedziała.

Zdaniem ambasador, ułatwi to podróże nie tylko rodzinne – jak mówiła w Stanach Zjednoczonych mieszka 10 mln Polaków – ale także zdecydowanie ułatwi prowadzenie biznesu.

“Rejestracja w systemie ESTA jest bardzo łatwa. Należy wejść na stronę internetową ambasady, tam kliknąć w znajdujący się tam link na oficjalną stronę ESTA, wypełnić formularz, zapłacić 14 dolarów, a następnie w ciągu 72 godzin czekać na decyzję, czy ESTA jest potwierdzona” – powiedziała ambasador. Jak dodała, osoby, które mają wizy, nadal mogą na nich podróżować do USA.

“Mam nadzieję, że dzięki temu programowi więcej Polaków przyjedzie do Stanów Zjednoczonych i Amerykanów do Polski” – podkreśliła.

Jak mówił dziennikarzom prezes PLL LOT Milczarski, 90 dni to wystarczający czas, żeby odwiedzić Stany Zjednoczone, czy zrobić biznes. “Ten piękny kraj otwiera przed nami szeroko swoje drzwi. I mam nadzieję, że Polacy będą chętnie z tego skorzystają – powiedział.

LOT lata z Polski do Nowego Jorku (dwa lotniska: JFK, Newark) Chicago, Miami, Los Angeles. A także z Budapesztu na lotnisko JFK i Chicago.

30 września 2019 r. Polska dopełniła warunków wszystkich umów dwustronnych dotyczących bezpieczeństwa, a odsetek odmów wizowych kategorii B1/B2 spadł do wymaganego poziomu. Ostateczny odsetek odmów wizowych w kategorii B1/B2 (biznes/turystyka) obywatelom Polski na całym świecie w ciągu amerykańskiego roku budżetowego kończącego się 30 września 2019 był niższy niż 3 proc.

Rejestracja w systemie ESTA jest znacznie tańsza niż opłata wizowa (160 USD). Krótszy jest w jej przypadku również czas wypełniania elektronicznych formalności – ok. 20 minut. Rekomenduje się dokonanie tego na minimum 72 godziny przed przybyciem do USA.

Zgoda w systemie ESTA jest wydawana na dwa lata. W tym czasie można odwiedzać USA wielokrotnie, ale nie można podejmować pracy, a żaden pobyt nie może przekroczyć 90 dni. Podróżni z już otrzymaną wizą nie muszą ubiegać się o autoryzację ESTA i mogą dalej z niej korzystać.

Autoryzacji na nowych zasadach nie otrzymają z reguły osoby, którym w przeszłości odmówiono wizy lub które “miały problemy mogące wpłynąć na prawo do otrzymania wizy, takie jak wyrok sądowy lub złamanie prawa imigracyjnego USA” – czytamy na stronie amerykańskiej ambasady w Polsce. Program ruchu bezwizowego nie obejmuje też osób, które po 1 marca 2011 roku odwiedziły Koreę Północną, Iran, Irak, Libię, Somalię, Sudan, Syrię lub Jemen. W przypadku braku otrzymania autoryzacji ESTA można ubiegać się o wizę w amerykańskiej ambasadzie lub konsulacie.

Należy pamiętać, że ostateczna zgoda na wjazd na terytorium Stanów Zjednoczonych leży w kompetencjach amerykańskiego urzędnika służby imigracyjnej w porcie lub porcie lotniczym. Ma on prawo do odesłania każdej osoby, która wzbudzi jego podejrzenia. W praktyce jednak takie przypadki zdarzają się bardzo rzadko. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta, skrot redakcji, Foto: PAP/Marcin Obara