Skarb sprzed 80 lat odkryty na Dolnym Śląsku. Artefakty w idealnym stanie

Fot. Głogowski Ruch Odkrywców Tajemnic GROT

Członkowie Głogowskiego Ruchu Odkrywców Tajemnic GROT ujawnili wyjątkowe znalezisko w jednym z lasów w okolicach Głogowa. W ziemi natrafili na metalową beczkę z przedmiotami codziennego użytku, książkami i listami, które pochodziły z 1945 roku. Niesamowite jest to, że wszystkie elementy są zachowane niemal w nienaruszonym stanie.

Depozyt z czasów II wojny światowej

Odkrycie miało miejsce w ubiegłym roku, jednak GROT postanowił ujawnić je dopiero teraz. – Chcieliśmy mieć pewność, że teren został dokładnie sprawdzony i nie kryje już innych depozytów. Obecnie skupiamy się na zupełnie innym rejonie, o czym poinformujemy w przyszłości – wyjaśnia Piotr Rąpała, prezes GROT.

Badacze nie ujawniają dokładnej lokalizacji, by chronić skarb. – Trafiliśmy na nienaruszoną beczkę, podczas gdy wcześniej natknęliśmy się na podobny depozyt, który został już opróżniony – dodaje Rąpała.

Metalowa beczka była wyjątkowo szczelna, co pozwoliło na zachowanie przedmiotów w doskonałym stanie mimo ponad 80 lat spędzonych w ziemi. – To depozyt mieszkańców pobliskiej wsi, którzy po wojnie musieli opuścić swoje domy. Data na ukrytej korespondencji potwierdza jego pochodzenie – mówi Rąpała.

Co znajdowało się w beczce?

Wśród artefaktów znalazły się m.in.:

  • odkurzacz z kompletem akcesoriów,
  • obudowa zegara z dwoma cyferblatami i mechanizmami,
  • zestaw biurkowy,
  • wyszywane tekstylia,
  • trzy książki: historia Niemiec, poradnik medyczny i przepisy dr. Oetkera,
  • szczotki, żelazko, elektryczna kuchenka, świecznik, maszyny do szycia, misa, a także korespondencja.

– Właściciel prawdopodobnie zakopał te rzeczy, widząc, co robią żołnierze rosyjscy na podbitych terenach. Chcieli je zachować, z nadzieją na powrót – tłumaczą odkrywcy.

Co dalej z depozytem?

Po odkryciu całość została zgłoszona do Dolnośląskiego Urzędu Konserwatora Zabytków. Depozyt został sfotografowany, skatalogowany i opisany w legnickiej delegaturze Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Najpewniej trafi do muzeum, gdzie stanie się świadectwem bogatej historii Dolnego Śląska i tajemnic, jakie region skrywa z czasów II wojny światowej.

gazetawroclawska.pl