
Za zachodnią granicą Polski odnotowano wyraźny wzrost liczby zakażeń wirusem mpox, dawniej określanym jako małpia ospa. Najwięcej przypadków wykryto w Berlinie. Czy mieszkańcy Dolnego Śląska mają powody do niepokoju? Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja po polskiej stronie granicy.
Berlin największym ogniskiem zakażeń
W pierwszych sześciu miesiącach tego roku w stolicy Niemiec potwierdzono już 125 przypadków zakażenia wirusem mpox. Z informacji publikowanych przez niemieckie media wynika, że większość chorych stanowią dorośli mężczyźni w wieku od 19 do 66 lat, a do zakażeń dochodzi przede wszystkim podczas bliskich kontaktów, w tym kontaktów seksualnych.
Specjaliści zwracają uwagę, że rzeczywista liczba zakażonych może być znacznie wyższa, ponieważ wiele osób z łagodnymi objawami nie zgłasza się do lekarza ani nie wykonuje badań.
Jak można zarazić się mpox?
Mpox jest chorobą odzwierzęcą, jednak obecnie w Europie najczęściej przenosi się między ludźmi. Do zakażenia dochodzi przede wszystkim podczas bliskiego kontaktu z osobą chorą, poprzez kontakt ze zmianami skórnymi, wydzielinami organizmu lub drogą kropelkową. Ryzyko wiąże się także z kontaktami intymnymi.
Początkowo choroba może przypominać grypę lub inną infekcję wirusową. Najczęstsze objawy to gorączka, osłabienie, bóle głowy, mięśni i stawów oraz powiększone węzły chłonne. Po kilku dniach pojawia się charakterystyczna wysypka, która stopniowo przekształca się w pęcherzyki i krosty. Zmiany skórne mogą utrzymywać się od dwóch do czterech tygodni.
Leczenie ma głównie charakter objawowy i polega na łagodzeniu dolegliwości, zapobieganiu odwodnieniu oraz izolacji chorego do czasu ustąpienia zakaźności.
Czy Dolny Śląsk jest zagrożony?
Ze względu na częste podróże mieszkańców regionu do Niemiec, również w celach zawodowych, służby sanitarne monitorują sytuację. Na razie jednak nie ma powodów do alarmu.
Jak informuje Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna we Wrocławiu, od początku roku na Dolnym Śląsku nie potwierdzono żadnego przypadku zakażenia mpox. Również w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu nie przebywają obecnie pacjenci z podejrzeniem tej choroby.
Specjaliści podkreślają jednocześnie, że przebieg zakażeń obserwowanych obecnie w Europie jest zazwyczaj łagodny lub umiarkowany, a dotychczas nie odnotowano zgonów związanych z tymi przypadkami.
Ostatnie zakażenie we Wrocławiu wykryto w 2022 roku
Pierwszy i jak dotąd jedyny potwierdzony przypadek mpox we Wrocławiu odnotowano w lipcu 2022 roku. Chorym był młody mężczyzna z typowymi objawami, takimi jak gorączka, powiększone węzły chłonne oraz wysypka. Ponieważ w Polsce nie był wówczas dostępny lek stosowany w terapii mpox, zastosowano leczenie objawowe.
Ustalono również, że pacjent nie zaraził się za granicą, lecz najprawdopodobniej w Polsce, od osoby z najbliższego otoczenia.
Pierwszy przypadek mpox w Polsce potwierdzono 10 czerwca 2022 roku u pacjenta leczonego w Warszawie. Według ustaleń służb sanitarnych do zakażenia doszło najprawdopodobniej podczas pobytu na hiszpańskiej wyspie Gran Canaria. W tamtym roku w Polsce potwierdzono kilkadziesiąt zachorowań na tę chorobę.
gazetawroclawska.pl





