
Google/ Filip Szulżycki
Do groźnego zdarzenia doszło w Parku Wodnym w Częstochowie. Siedmioletni chłopiec został zassany przez dyszę jednej z wodnych atrakcji. Na pomoc dziecku ruszyli jego bliscy oraz ratownik. Chłopiec trafił do szpitala. Sprawę wyjaśnia policja.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 6 sierpnia, po godzinie 17 w parku wodnym przy ul. Dekabrystów w Częstochowie. Siedmiolatek przebywał na terenie obiektu razem z rodziną.
W pewnym momencie podczas korzystania z jednej z atrakcji silny strumień wody zassał nogę chłopca przez znajdującą się w urządzeniu dyszę. Niebezpieczną sytuację zauważyła babcia dziecka, która natychmiast ruszyła mu na pomoc.
Jak przekazała częstochowska policja, jeden z członków rodziny zaczął wołać o pomoc i zaalarmował obecnego na miejscu ratownika. Ten z kolei powiadomił obsługę parku wodnego. Pracownicy wyłączyli urządzenia, dzięki czemu udało się uwolnić dziecko.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że w trakcie korzystania z jednej z atrakcji parku wodnego doszło do zassania dziecka przez znajdującą się w niej dyszę – przekazała aspirant Marlena Leszczyniak z częstochowskiej policji.
Chłopiec trafił do szpitala
W wyniku zdarzenia siedmiolatek doznał zasinienia lewej strony ciała. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Po udzieleniu pomocy chłopiec został przewieziony do częstochowskiego szpitala.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Policjanci prowadzą obecnie czynności, które mają dokładnie wyjaśnić przebieg i przyczyny zdarzenia. Zabezpieczony ma zostać również monitoring znajdujący się na terenie parku wodnego.
„Rwąca Rzeka” zamknięta do czasu wyjaśnienia sprawy
Własne postępowanie wyjaśniające prowadzi również kierownictwo parku wodnego. Przedstawiciele obiektu poinformowali, że atrakcja „Rwąca Rzeka” była regularnie poddawana kontrolom technicznym i konserwacjom.
Mimo to, w związku z incydentem, urządzenie zostało wyłączone z użytkowania. Pozostanie zamknięte dla gości do czasu pełnego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
dziennikzachodni.pl






