Były policjant z zarzutami po interwencji. Śledczy twierdzą, że uderzał ranną sarnę pałką

Fot. Depositphotos
Zdjęcie ilustracyjne.

Rafał M., były funkcjonariusz komisariatu w Międzyrzecu Podlaskim, odpowie za zarzucane mu przekroczenie uprawnień oraz niehumanitarne uśmiercenie i znęcanie się nad zwierzęciem. Według prokuratury podczas interwencji dotyczącej rannej sarny miał uderzać ją służbową pałką typu tonfa, a następnie podciąć jej gardło. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Grozi mu do trzech lat więzienia.

Interwencja w sprawie rannej sarny

Do zdarzenia doszło 1 maja w miejscowości Hałasy, na terenie gminy Międzyrzec Podlaski. Na miejsce wezwano policjantów w związku ze zwierzęciem rannym w wyniku zdarzenia drogowego. W interwencji uczestniczył wówczas starszy posterunkowy Rafał M. z miejscowego komisariatu.

Z ustaleń prokuratury wynika, że sposób postępowania funkcjonariusza wobec zwierzęcia stał się podstawą do wszczęcia postępowania karnego. Byłemu policjantowi przedstawiono zarzuty przekroczenia uprawnień służbowych oraz niehumanitarnego uśmiercenia i znęcania się nad zwierzęciem.

Prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie przekazał, że według śledczych podejrzany uderzał samca sarny pałką służbową typu tonfa, a następnie podciął mu gardło nieustalonym narzędziem. Jak wskazano, zwierzę nie zostało wówczas pozbawione życia, a pozostawiona sarna ostatecznie zdechła.

Były funkcjonariusz został zwolniony ze służby

Rafał M. został zwolniony z Policji 8 czerwca 2026 roku. Od 30 czerwca pozbawiono go również uprawnień emerytalnych i rentowych.

W uzasadnieniu decyzji wskazano, że jego zachowanie miało pozostawać w rażącej sprzeczności z podstawowymi zadaniami formacji i interesem służby. Według uzasadnienia doprowadziło ono także do utraty dobrej opinii, autorytetu i wiarygodności w oczach społeczeństwa.

Były policjant nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Odpowiedzialność karna mężczyzny będzie przedmiotem dalszego postępowania.

Sprawę nagłośnił czytelnik „Dziennika Wschodniego”

O zdarzeniu informowaliśmy już w maju. Do redakcji „Dziennika Wschodniego” zgłosił się wówczas czytelnik, który opisał interwencję w Hałasach. Według jego relacji zwierzę zostało ranne po zderzeniu z samochodem ciężarowym, a policjanci znaleźli je na poboczu. Informator twierdził, że jeden z funkcjonariuszy miał dobić sarnę pałką, a następnie odciąć jej głowę.

W tamtym czasie podinspektor Andrzej Fijołek wyjaśniał, że policjant wstępnie tłumaczył użycie pałki koniecznością zasypania krwi znajdującej się za nasypem z materiałem wykorzystywanym do budowy. Jak zaznaczał przedstawiciel policji, prokuratura miała ustalić, czy pałka służyła wyłącznie do tego celu, czy została wykorzystana również w inny sposób.

4 maja do Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej dotarły informacje o możliwych nieprawidłowościach podczas interwencji. Wyjaśnianiem sprawy zajęło się Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.

Śledztwo ma zakończyć się jesienią

Postępowanie przygotowawcze przedłużono do 4 listopada 2026 roku. Do tego terminu prokuratura zamierza wykonać ostatnie czynności procesowe i zakończyć śledztwo.

Za przestępstwa, które zarzucono byłemu funkcjonariuszowi, grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

dziennikwschodni.pl

Zaginęła 44-latka z Dolnego Śląska. Anna Wawer wyszła z domu i nie wróciła

Wygenerował film z groźbami przy użyciu AI. 17-latek z Przasnysza usłyszał zarzuty

Poznańskie księgarnie otworzą się po zmroku. Przed nami Noc Księgarń i mnóstwo wydarzeń

Port Gdynia po modernizacji wartej 1,28 mld zł. Może przyjmować największe kontenerowce na Bałtyku

Były policjant z zarzutami po interwencji. Śledczy twierdzą, że uderzał ranną sarnę pałką

Zwrócił uwagę hałasującym mężczyznom i został pobity. Dwaj napastnicy staną przed sądem

14-latek zabrał samochód rodziców i ruszył nad morze. Przejechał ponad 700 kilometrów

Silny wiatr nad Polską. IMGW wydał alerty dla siedmiu województw

Planty w Krakowie przejdą remont. Prace ruszą przy Barbakanie i Bramie Floriańskiej

Czy dżuma może wrócić do Europy? Polskie służby uspokajają. Wiadomo, jakie jest ryzyko

Telefon przy jedzeniu i szybki zarobek na krypto. Uczniowie z Zabrza rozmawiali o cyfrowym świecie

Atak nożownika w szkole pod Wyszkowem. 36-letnia pracownica nie żyje

Prokuratura bada sprawę 37-latka

Myślisz, że jesienią kleszcze znikają? Nic z tego. Wrzesień i październik to dla nich aktywny czas

Tragedia w jednostce wojskowej. Nie żyje żołnierz pełniący służbę wartowniczą

Najsłynniejszy redyk w Polsce ruszył w drogę. Tysiące kopyt i 180 km do Nowego Targu

Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. Osiem osób poszkodowanych, 19-latek zatrzymany

Honda wjechała pod nadjeżdżający autobus. W środku było około 25 pasażerów

Zatopił samochód z partnerką w środku. Sąd skazał go na 25 lat więzienia. Będzie apelacja

Mosznowładcy w Lublinie. Bezpłatnie zbadasz jądra i prostatę

Krupówki czeka generalny remont. Nawierzchnia deptaka jest coraz bardziej zniszczona

Kradzieże, narkotyki i jazda po alkoholu. 55 cudzoziemców musi opuścić Polskę

Nurkowie minerzy drugi dzień neutralizują niewybuchy w Świnoujściu. W akcji ponad 50 marynarzy

Tajemnicza czarna substancja na plażach. Zebrano już ponad 2 tony zanieczyszczeń

Tragiczny wypadek w Mysłowicach. 28-letni rowerzysta zginął po potrąceniu przez BMW

Zwabili 15-latka na przejażdżkę, a potem go pobili. Zabrali hulajnogę wartą 2 tys. zł

Wojsko Polskie zmienia mundury. Nowy kamuflaż ma zastąpić „Panterę”

Szwedzki gigant buduje zakład na Dolnym Śląsku. Będą nowe miejsca pracy

Leśna plantacja pod Poznaniem. Policjanci znaleźli około 160 krzewów konopi