
Najsłynniejszy deptak Zakopanego coraz wyraźniej pokazuje, że lata intensywnego użytkowania zostawiły na nim ślad. Krupówki w obecnym kształcie powstały w 1997 roku, a dziś wymagają już nie tylko bieżących napraw, ale w przyszłości także kompleksowej modernizacji. Miasto chce rozpocząć przygotowania do inwestycji i planuje zabezpieczyć w przyszłorocznym budżecie pieniądze na opracowanie koncepcji przebudowy ulicy.
Kostka się kruszy, kamienne elementy odpadają
Stan nawierzchni Krupówek z roku na rok staje się większym problemem. Szczególnie źle wygląda bazaltowa kostka, która ulega uszkodzeniom, a znajdujące się między nią fugi wypadają. W wielu miejscach pojawiły się już ubytki, które mogą utrudniać poruszanie się pieszym i zwiększać ryzyko potknięcia.
Zużycie widać również w elementach małej architektury. Granitowe postumenty pod latarnie oraz kosze na śmieci mają coraz więcej śladów wieloletniej eksploatacji. Z części z nich odpadają kamienne elementy.
Miasto na bieżąco usuwa usterki i prowadzi prace konserwacyjne, jednak skala zużycia sprawia, że same doraźne naprawy nie rozwiązują problemu. Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz przyznaje, że w przyszłości konieczny będzie kompleksowy remont.
– Ostatni poważny remont ulicy Krupówki miał miejsce ponad dwadzieścia lat temu, więc najwyższy czas o tym pomyśleć. Oczywiście Krupówki utrzymujemy cały czas w należytym porządku. Wszystkie miejsca wymagające interwencji czy bieżących napraw są obsługiwane na czas, a mała architektura jest odnawiana. Wiadomo jednak, że wszystko się starzeje i w pewnym momencie trzeba będzie pomyśleć o kompleksowym remoncie tego zakopiańskiego salonu – mówi Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego.
Miasto najpierw przygotuje koncepcję przebudowy
Generalny remont Krupówek będzie dużym i kosztownym przedsięwzięciem. To reprezentacyjna część Zakopanego, która każdego roku przyciąga ogromną liczbę mieszkańców i turystów. Z tego względu przed rozpoczęciem prac konieczne będzie dokładne zaplanowanie inwestycji.
Władze miasta nie zamierzają podejmować decyzji w pośpiechu. Pierwszym etapem ma być przygotowanie koncepcji, a następnie projektu przebudowy. Dopiero na tej podstawie będzie można określić zakres prac oraz ich przewidywany koszt.
– Na ten moment nie ma pośpiechu. Na najbliższy rok budżetowy będziemy szykować pierwsze środki na tego typu działania. Będą to środki na koncepcję, później projekt. Zobaczymy, w jakiej formie to zrobimy, może będzie to miało formę jakiegoś konkursu. Na razie trzeba będzie zrobić koncepcję i oszacować koszty, żeby jakoś się do tego przygotować. To będzie duży wydatek, ale prędzej czy później władze samorządowe to czeka – podsumowuje burmistrz Łukasz Filipowicz.
Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie mogłyby rozpocząć się prace budowlane. W przyszłorocznym budżecie miasta mają jednak zostać zabezpieczone pierwsze pieniądze na przygotowanie całej inwestycji.
gazetakrakowska.pl
