Czy alkomat może się mylić? 

Fot. Wikimediacommons/West Midlands Police
Zdjęcie ilustracyjne.

Choć alkomat to zaawansowane technologicznie urządzenie, jego wskazania nie zawsze muszą być w 100% zgodne z rzeczywistością. Urządzenie to mierzy zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, nie we krwi – dlatego wynik może być przekłamany, nawet jeśli nie spożywaliśmy alkoholu. Na pomiar wpływ może mieć wiele czynników, m.in. stan techniczny alkomatu, sposób użycia czy spożycie niektórych produktów.

Alkomaty policyjne są precyzyjne, regularnie kalibrowane i dostosowane do trudnych warunków pracy. Mimo to, rozkalibrowane urządzenie może wskazać obecność alkoholu, choć badana osoba jest trzeźwa. W takich przypadkach kierowcy mogą niesłusznie ponieść konsekwencje – np. za przekroczenie dozwolonego limitu 0,2 promila.

Jeśli badany nie zgodzi się na test alkomatem, policja ma prawo zlecić pobranie krwi. Odmowa nie zatrzymuje procedury – funkcjonariusz może użyć środków przymusu bezpośredniego, w tym siły fizycznej, by doprowadzić do badania.

Próby oszukania alkomatu – czy to w ogóle działa?

W internecie krążą „triki” mające rzekomo zaniżyć wynik alkomatu – jednak większość z nich to mity. Przykłady nieskutecznych metod to:

  • udawanie dmuchania – nowoczesne alkomaty wykrywają brak przepływu powietrza;
  • żucie gumy czy płukanie ust – nie wpływa na pomiar, bo analizowane jest powietrze z płuc;
  • picie kawy, oleju czy jedzenie cebuli lub czosnku – nie zmieniają poziomu alkoholu;
  • wkładanie monety pod język – to mit, który nie ma wpływu na wynik.

Nietypowe produkty, które mogą wpłynąć na pomiar

Niektóre substancje, jak np. syropy zawierające alkohol, płyny do płukania ust, a nawet niektóre pokarmy fermentowane, mogą czasowo zaburzyć odczyt – szczególnie w tańszych, domowych alkomatach. Dlatego, jeśli jesteśmy pewni swojej trzeźwości, warto:

  • poprosić o powtórzenie badania innym alkomatem po kilkunastu minutach;
  • zażądać laboratoryjnego badania krwi – ono daje jednoznaczny wynik.

pomorska.pl

Wstrząsająca zbrodnia w Cieszynie. Małżeństwo oskarżone o zabójstwo seniorki dla niewielkiej kwoty

Świąteczne zakupy pod znakiem oszczędności. Polacy coraz częściej liczą wydatki

Niebezpieczny incydent we Wrocławiu. 39-latek zdetonował ładunek i miał nielegalną broń

Pomarańczowa drużyna ponownie w Tatrach. Szerpowie Nadziei zdobywali szczyty razem ze swoimi „Skarbami”

Skontrolowano 117 samochodów, posypały się mandaty. Policyjna akcja “TAXI”

9-letni bohater z Pabianic. Zachował spokój i uratował ranną mamę

Oszustwo inwestycyjne w Legnicy. Mieszkaniec stracił ponad 300 tys. zł

Wyjątkowe narodziny na powitanie wiosny. W chorzowskim zoo pojawił się mały wielbłąd

Groźny wypadek na Górnej w Łodzi. Nietrzeźwy kierowca doprowadził do dachowania i zniszczył kilka aut

Nocny pożar w Czuchowie. Strażacy opanowali ogień w godzinę

Makabryczne odkrycie w Oświęcimiu. Ciała dwóch kobiet znalezione w mieszkaniu

Zderzenie pociągu z żubrami pod Hajnówką

Niemieckie media o odkryciu w Polsce. Mówią o przełomowym znalezisku

Poważna usterka systemu utrudniła pracę aptek. Jest komunikat Naczelnej Izby Aptekarskiej

Kiedy przechodzimy na czas letni w 2026 roku? Już wkrótce dłuższe dni, choć kosztem krótszego snu

Wstrząsające znalezisko w windzie na Widzewie. Odkryto zwęglone ciało kobiety

Napięcia wokół Iranu. Czy wakacje 2026 są zagrożone?

Policyjna akcja pod Wrocławiem. „Ustawka” przerwana w ostatniej chwili

Przełomowa operacja w Bydgoszczy. Dwa nowotwory usunięte podczas jednego zabiegu

Nie żyje Chuck Norris. “Strażnik Teksasu” miał 86 lat.

Ekologiczne zagrożenie na Jeziorze Nidzkim

Powrót zimy pod koniec marca? Możliwa śnieżyca i nawet metr śniegu

Napad na 73-latka w Starachowicach

Paraliż na S52 w Jasienicy. Ciężarówka wbiła się w bariery i zablokowała drogę

16-latek strzelał do kierowcy po sprzeczce na drodze

Pijana kobieta groziła skokiem z okna w Legnicy. Policjanci uratowali jej półroczne dziecko

Niecodzienna sytuacja w Krakowie. Dzik zatrzymał ruch tramwajowy

Policja ostrzega przed oszustami podszywającymi się pod banki

Petardy, jajka i zniszczone auto. Nastolatkowie terroryzowali rodzinę w Pile