
Nietypowy spacerowicz pojawił się w Krakowie – wolno biegający kangur. Przez kilka dni torbacz był widywany w różnych częściach miasta, wzbudzając spore zainteresowanie mieszkańców. W końcu jego wędrówka dobiegła końca.
Jak przekazał mł. asp. Mateusz Lenartowicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, zwierzę zostało schwytane około godziny 17 na osiedlu Złotej Jesieni. Następnie trafiło pod opiekę właściciela.
Nocne spotkanie w Zielonkach
Pierwszy sygnał o kangurze służby otrzymały w poniedziałek nad ranem. Pan Rafał, jadący do pracy, zauważył zwierzę w Garlicy Murowanej (gmina Zielonki) i nagrał krótki film, na którym widać torbacza przemieszczającego się ul. Marmurową i Królewską.
Wędrówka przez Kraków
W środę rano nietypowy gość dotarł na teren Krakowa. „Widziałem go przy stacji PKP Batowice, skręcił w ul. Kolejową. Powiadomiłem służby” – relacjonował pan Piotr. Z kolei pani Beata poinformowała, że torbacz pojawił się na os. Tysiąclecia, a sprawa została zgłoszona Straży Miejskiej.
Zwierzę widziane było także w pobliżu Ronda Hipokratesa, tuż obok szpitala Rydygiera w Nowej Hucie. Tam nagrała je pani Bogumiła Chorobik, która przesłała film do redakcji.
Akcja służb zakończona sukcesem
Poszukiwania kangura rozpoczęła Straż Miejska po zgłoszeniu, które wpłynęło dziś około godziny 11. W akcji uczestniczyli później również policjanci oraz pracownicy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Ostatecznie zwierzę udało się schwytać w godzinach popołudniowych na osiedlu Złotej Jesieni. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, kangur uciekł z gospodarstwa w Maszycach w gminie Skała.
dziennikpolski24.pl