
Mieszkańcy kamienicy, znajdującej się na rogu ulicy Sienkiewicza i Sępa-Szarzyńskiego, doświadczyli w czwartek popołudniu niebezpiecznej sytuacji. Ktoś oddawał strzały z wiatrówki w ich kierunku. Chociaż schowali się za drzewami, jeden z mężczyzn został ranny w nogę. Policja została wezwana na miejsce zdarzenia.
Incydent miał miejsce w czwartek, 5 września, przed godziną 15 w rejonie ul. Sępa-Szarzyńskiego 57 we Wrocławiu. Zatelefonował do redakcji “Gazety Wrocławskiej” pan Piotr, który, kryjąc się za drzewem, relacjonował, że ktoś strzelał z mieszkania na drugim piętrze kamienicy przy ul. Sienkiewicza.
W rozmowie podkreślił, że jeden z jego sąsiadów został ranny w nogę, lecz nie wezwano służb ratunkowych, gdyż rana była powierzchowna i przypominała zadrapanie. Sytuacja budzi jednak poważne obawy wśród okolicznych mieszkańców, którzy obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Policja przybyła na miejsce, gdzie funkcjonariusze sporządzili notatkę.
Jak informuje starszy sierżant Mateusz Ziętek z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, otrzymano zawiadomienie o strzelaniu z wiatrówki. Policjanci, którzy dotarli na miejsce, ustalili, że nikt nie został poważnie ranny.
– Nikt się do nas nie zgłosił z żadnymi skargami na obrażenia. Przeprowadzamy czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia – relacjonuje starszy sierżant Mateusz Ziętek.
gazetawroclawska.pl