Polsko-holenderski zespół opisał pierwszą kometę spoza Układu Słonecznego

Kometa 2I/Borisov to pierwsza w historii kometa z innego systemu planetarnego przyłapana na podróży przez Układ Słoneczny. Opisali ją właśnie astronomowie z Polski i Holandii. Na obserwacje tego niezwykłego ciała niebieskiego badacze mają jeszcze rok.

Przez Układ Słoneczny przelatuje właśnie kometa pochodząca z przestrzeni międzygwiazdowej. Wygląda zupełnie typowo – kolorem i rozmiarem nie różni się od komet tutejszych. “Jesteśmy na 100 proc. pewni, że badana przez nas kometa powstała w innym układzie planetarnym. Mamy więc praktycznie pod nosem kawałek materii z innego zakątka Galaktyki” – cieszy się doktorant Piotr Guzik z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Astronom, wspólnie z kolegami i koleżankami z UJ i holenderskich uczelni, opisał tę kometę i zidentyfikował jej nietypowe pochodzenie. Praca ukazała się właśnie w “Nature Astronomy”.

Jest to pierwsza znana nam kometa przybywająca z tak daleka i jednocześnie drugi obiekt pochodzący z przestrzeni międzygwiazdowej zaobserwowany w Układzie Słonecznym. Pierwszym była odkryta dwa lata temu planetoida ‘Oumuamua. Była to koziołkująca w przestrzeni kosmicznej skała kształtem przypominająca cygaro.

Piotr Guzik tłumaczy, że właśnie po odkryciu ‘Oumuamua jego zespół przygotował program komputerowy przeszukujący nowo odkryte ciała niebieskie. “Jeśli nasz program znajdzie obiekt, który może być obiektem międzygwiazdowym, przesyła nam powiadomienie” – mówi badacz.

I właśnie teraz taki ciekawy obiekt się pojawił. 30 sierpnia tego roku w obserwatorium na Krymie astronom amator Giennadij Borysow zauważył na zdjęciach nieba nieznane ciało kosmiczne, które później nazwano jego imieniem. Dalsze badania trajektorii obiektu pokazały, że porusza się on po otwartej orbicie z bardzo dużą prędkością, co jednoznacznie wskazuje na jego pozasłoneczne pochodzenie.

Zespół kierowany przez astronomów z Krakowa bezzwłocznie rozpoczął obserwacje obiektu. “Udało nam się zorganizować czas obserwacyjny na teleskopie WHT na hiszpańskiej wyspie La Palma oraz na hawajskim teleskopie Gemini North” – mówi astronom. Wszystko działo się bardzo szybko – obserwacje przeprowadzono już dwa dni po wstępnym ustaleniu pochodzenia ciała. Polsko-holenderski zespół od razu dostrzegł charakterystyczne cechy komety – mglistą otoczkę i warkocz. Naukowcy ustalili także, że kometa odbija więcej światła czerwonego niż niebieskiego, jej jądro ma promień ok. 1 km, a warkocz tworzony jest przez pył. “Jak dotąd, ta kometa niczym nie odróżnia się od naszych komet z Układu Słonecznego. I to też jest zaskakujące” – mówi astronom z UJ.

Piotr Guzik tłumaczy, że Układ Słoneczny otoczony jest przez Obłok Oorta. “Tam są biliony komet. Niektóre z nich co jakiś czas zapuszczają się w okolice Słońca” – mówi naukowiec i precyzuje, że nowa kometa porusza się jednak zupełnie inaczej niż komety z obrzeży naszego systemu planetarnego.

Jak dodaje astronom, kometę 2I/Borisov odkryto zbyt późno, aby wysłać tam sondę kosmiczną i pobrać próbki materii. Są jednak plany, aby w ciągu następnej dekady przygotować sondę, która już na orbicie czekać będzie na przelatujących nieopodal Ziemi kolejnych gości z tak daleka.

Badacz przypomina, jak zbudowane są komety. “Jądro komety to zwykle bryła lodu i pyłu. Można powiedzieć, że to brudna kula śniegowa. Kiedy obiekt zbliża się do Słońca, lód zmienia się w parę wodną, która unosi pył. Materię tę obserwujemy jako mglisty obłok wokół jądra, nazywany głową komety. Część z tej materii jest zdmuchiwana przez ciśnienie światła słonecznego i pole magnetyczne obecne w wietrze słonecznym, tworząc warkocz” – mówi. Warkocz komety nie ciągnie się za ciałem niebieskim tak, jak choćby warkocz szybko jadącej motocyklistki, ale zwrócony jest zwykle w stronę “od Słońca”.

2I/Borisov najbliżej naszej gwiazdy znajdzie się 8 grudnia br., a potem już na zawsze zacznie się od nas oddalać. Astronomowie mają jeszcze rok, aby dobrze ją zbadać. Później kometa przestanie być widoczna nawet przez najlepsze teleskopy. (PAP)

Autorka: Ludwika Tomala, Foto: pixabay

Czy zabraknie węgla na zimę? „Deficyt będzie rósł”

Tragiczny wypadek w Tychach. 51-letni rowerzysta zginął po potrąceniu przez BMW

Tragiczny wypadek w Trzcianie. Zginęła 22-letnia kobieta

Auto wbiło się w drzewo w Gliwicach. 45-letni kierowca zginął na miejscu

Nowe miejsce dla aktywnych w Siemianowicach Śląskich. W centrum handlowym otwarto klub fitness

Protest pod ziemią w kopalni „Wujek”. Górnicy nie wyjechali po nocnej zmianie

Nagłe utrudnienia na lotniskach w Krakowie i Katowicach. Przechwycono mały samolot

Użądliły go owady. Mężczyzna doznał silnej reakcji alergicznej. Pomogli policjanci z Tychów

Pożar na targowisku w Katowicach. Ogień zajął kilkanaście stoisk. Zatrzymano 23-latka

Tragiczny wypadek w centrum Katowic. Autobus śmiertelnie potrącił pieszego na przejściu

CBŚP rozbiło grupę handlującą sterydami. Zabezpieczono towar wart 3,5 mln zł

Karaluchy i pluskwy opanowały mieszkania w Dąbrowie Górniczej

Zamaskowani chuligani napadli na pizzerię. Dwóch pseudokibiców zatrzymanych

Samolot Ryanair musiał zawrócić do Pyrzowic. Przyczyną usterka podwozia

Trzylatek błąkał się przy ruchliwej ulicy. W domu miał czekać jeszcze niemowlak

Siedmiolatka zassało przez dyszę w parku wodnym. Chłopiec trafił do szpitala

Nocna akcja na Śnieżce. Turyści dostali mandaty

Zaorał świeżo położony asfalt przed swoim domem. Rolnikowi grozi 10 lat więzienia

Fala upałów zwiększa ryzyko pożarów. Strażacy gasili las i ścierniska, do akcji wysłano Dromadera

Ulica Zwycięstwa w Gliwicach przejdzie metamorfozę. Zieleni będzie więcej, ale samochody zostaną

Pijany 17-latek urządził rajd BMW po centrum Słupska. Rozbił sześć aut i wjechał w ogródek

Zamiast fotela… drewniany pień. Nietypowa kontrola drogowa w Radomiu

Zaufał poradzie sztucznej inteligencji. Zamiast 100 zł mandatu zapłacił 800 zł

Pożar mieszkania, groźby wobec sąsiadów i włamanie. 64-latek usłyszał wyrok

Czy można wyprzedzić radiowóz? Wielu kierowców żyje w błędzie. Za ten manewr grozi nawet 2000 zł mandatu