Nowa fala ataków hakerskich na bankomaty z użyciem metody jackpottingu

Na całym świecie obserwowana jest obecnie nowa fala ataków hakerskich na bankomaty z użyciem metody jackpottingu. Najwięcej incydentów odnotowano w USA, krajach Ameryki Łacińskiej i Azji Południowo-Wschodniej – informują w środę media.

Foto: pixabay

Jackpotting to technika hakerska polegająca na zmuszeniu bankomatu – z użyciem spreparowanego specjalnie sprzętu bądź złośliwego oprogramowania – do wypłaty całości zdeponowanej w nim gotówki. Pierwszy atak tego typu zaprezentowano na konferencji Black Hat w 2010 roku. Po zakończonej sukcesem demonstracji ataku z użyciem złośliwego oprogramowania autorstwa specjalisty ds. cyberbezpieczeństwa Barnaby’ego Jacka na ekranie bankomatu wyświetlił się napis “jackpot”, skąd wzięła się nazwa techniki wykorzystywanej obecnie przez cyberprzestępców.

Serwis Motherboard oraz niemiecka rozgłośnia radiowa Bayerischer Rundfunk (BR) przeprowadziły wspólne śledztwo dziennikarskie, które wykazało, że choć liczba ataków tego typu na bankomaty w Europie w pierwszej połowie 2019 r. zmniejszyła się, to ich częstotliwość w innych regionach świata zdecydowanie wzrosła.

Według portalu Tech Radar stosowana przez cyberprzestępców w najnowszej, obserwowanej fali ataków metoda jackpottingu wykorzystuje działanie złośliwego oprogramowania. Jak podkreśla serwis, przeprowadzenie ataku nie wymaga od cyberprzestępców posiadania skradzionych kart płatniczych ani danych z nich pochodzących.

Zagrożone tego rodzaju atakami są bankomaty wszystkich producentów. Tech Radar zwraca uwagę, że zdecydowana większość bankomatów “to w istocie starzejące się komputery z systemem Windows, które są bardzo powolne”. Producenci tych maszyn w ciągu ostatnich lat wprowadzili do swoich produktów wiele usprawnień, nie ma jednak wspólnego, rynkowego standardu bankomatów, który obowiązywałby wszystkie firmy dostarczające te urządzenia – zaznacza serwis.

W 2017 roku w Niemczech cyberprzestępcom posługującym się tą metodą udało się od lutego do listopada wykraść sumę 1,4 mln euro podczas dziesięciu ataków. (PAP, foto: Thomas Breher dla pixabay)

Czy zabraknie węgla na zimę? „Deficyt będzie rósł”

Tragiczny wypadek w Tychach. 51-letni rowerzysta zginął po potrąceniu przez BMW

Tragiczny wypadek w Trzcianie. Zginęła 22-letnia kobieta

Auto wbiło się w drzewo w Gliwicach. 45-letni kierowca zginął na miejscu

Nowe miejsce dla aktywnych w Siemianowicach Śląskich. W centrum handlowym otwarto klub fitness

Protest pod ziemią w kopalni „Wujek”. Górnicy nie wyjechali po nocnej zmianie

Nagłe utrudnienia na lotniskach w Krakowie i Katowicach. Przechwycono mały samolot

Użądliły go owady. Mężczyzna doznał silnej reakcji alergicznej. Pomogli policjanci z Tychów

Pożar na targowisku w Katowicach. Ogień zajął kilkanaście stoisk. Zatrzymano 23-latka

Tragiczny wypadek w centrum Katowic. Autobus śmiertelnie potrącił pieszego na przejściu

CBŚP rozbiło grupę handlującą sterydami. Zabezpieczono towar wart 3,5 mln zł

Karaluchy i pluskwy opanowały mieszkania w Dąbrowie Górniczej

Zamaskowani chuligani napadli na pizzerię. Dwóch pseudokibiców zatrzymanych

Samolot Ryanair musiał zawrócić do Pyrzowic. Przyczyną usterka podwozia

Trzylatek błąkał się przy ruchliwej ulicy. W domu miał czekać jeszcze niemowlak

Siedmiolatka zassało przez dyszę w parku wodnym. Chłopiec trafił do szpitala

Nocna akcja na Śnieżce. Turyści dostali mandaty

Zaorał świeżo położony asfalt przed swoim domem. Rolnikowi grozi 10 lat więzienia

Fala upałów zwiększa ryzyko pożarów. Strażacy gasili las i ścierniska, do akcji wysłano Dromadera

Ulica Zwycięstwa w Gliwicach przejdzie metamorfozę. Zieleni będzie więcej, ale samochody zostaną

Pijany 17-latek urządził rajd BMW po centrum Słupska. Rozbił sześć aut i wjechał w ogródek

Zamiast fotela… drewniany pień. Nietypowa kontrola drogowa w Radomiu

Zaufał poradzie sztucznej inteligencji. Zamiast 100 zł mandatu zapłacił 800 zł

Pożar mieszkania, groźby wobec sąsiadów i włamanie. 64-latek usłyszał wyrok

Czy można wyprzedzić radiowóz? Wielu kierowców żyje w błędzie. Za ten manewr grozi nawet 2000 zł mandatu