
Po tym, jak nie zatrzymał się do kontroli, 36-letni mężczyzna rozpoczął ucieczkę, powodując zniszczenia oraz próbując potrącić interweniującego policjanta. Tak opisują nocne incydenty funkcjonariusze z Gdyni, dodając, że kierowca miał już zakaz prowadzenia pojazdów. Został zatrzymany po pościgu, a teraz grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
O wydarzeniach z nocy z środy na czwartek poinformowali policjanci z Komisariatu Policji Gdynia-Chwarzno. Dzięki ich szybkości i determinacji, mężczyzna nie uniknie odpowiedzialności za to, że nie zatrzymał się do kontroli drogowej na ul. Chwarznieńskiej, pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych.
– Gdy tylko policjanci zaczęli go gonić, kierowca gwałtownie przyspieszył. W trakcie pościgu stracił kontrolę nad pojazdem, najechał na chodnik, uderzając w skrzynkę elektryczną, znak drogowy i radiowóz. Aby go zatrzymać, jeden z funkcjonariuszy wyskoczył z radiowozu. Mimo tego, kierowca zignorował polecenie zatrzymania się i kontynuował ucieczkę, usiłując potrącić policjanta. Swoją jazdę zakończył, wpadając do rowu melioracyjnego – relacjonuje wydarzenia asp. Łukasz Kirkuć z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Po incydencie 36-latek wraz z pasażerką próbował jeszcze uciekać pieszo, ale został szybko zatrzymany. Wkrótce ma usłyszeć zarzuty związane z czynną napaścią na policjanta, niezatrzymaniem się do kontroli drogowej oraz uszkodzeniem mienia. Dodatkowo odpowie za prowadzenie pojazdu pomimo zakazu oraz za inne wykroczenia drogowe, które popełnił podczas swojej ucieczki.
dziennikbaltycki.pl