
Służby ratunkowe od niedzielnego poranka kontynuują intensywne działania na Zalewie Mietkowskim, gdzie poprzedniego wieczoru zaginął młody mężczyzna. Poszukiwania zostały wznowione zaraz po świcie po tym, jak nocna akcja nie przyniosła przełomu.
Ratownicy ponownie pojawili się na miejscu jeszcze przed wschodem słońca. W działania zaangażowano dwa zespoły Wodnej Służby Ratowniczej, które systematycznie przeszukują akwen przy użyciu specjalistycznego sprzętu.
Do akcji wykorzystywany jest między innymi holowany sonar, pozwalający na dokładne sprawdzanie dna zbiornika i lokalizowanie obiektów znajdujących się pod powierzchnią wody. Wsparcie zapewnia również policyjna grupa nurków i specjalistów od prac podwodnych z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Wszystkie służby współpracują, koncentrując się na odnalezieniu zaginionego.
Dramat rozegrał się podczas rekreacji na wodzie
Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że grupa młodych osób korzystała z desek SUP na Zalewie Mietkowskim. Według informacji przekazanych przez służby żadna z osób nie była wyposażona w kamizelkę ratunkową.
Po otrzymaniu zgłoszenia o osobach znajdujących się w niebezpieczeństwie natychmiast rozpoczęto akcję ratowniczą. Trzy osoby udało się bezpiecznie wydobyć z wody, jednak jeden z uczestników zdarzenia zniknął pod jej powierzchnią i od tamtej pory pozostaje poszukiwany.
Trudne warunki utrudniają działania
Ratownicy podkreślają, że prowadzenie akcji jest skomplikowane z uwagi na warunki atmosferyczne panujące na Dolnym Śląsku. Mimo wykorzystania nowoczesnego sprzętu i zaangażowania wielu służb odnalezienie zaginionego w rozległym akwenie stanowi duże wyzwanie.
Poszukiwania są kontynuowane, a służby na bieżąco monitorują sytuację, licząc na jak najszybsze ustalenie losu zaginionego mężczyzny.
gazetawroclawska.pl