
W Skorzewie w powiecie kościerskim trwa akcja gaśnicza po pożarze hali produkcyjnej. Nad miejscowością unosi się gęsty dym, a służby apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności i stosowanie się do wydawanych komunikatów.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży pożarnej w środę około godziny 12. Na miejsce skierowano liczne siły Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej. Ogień objął halę o wymiarach około 15 na 50 metrów, w której prowadzona jest produkcja laminatów.
Ze względu na znajdujące się wewnątrz materiały pożarowi od początku towarzyszyło bardzo silne zadymienie. Strażacy koncentrowali się na opanowaniu ognia oraz zabezpieczeniu terenu wokół obiektu.
W działania zaangażowano 16 zastępów straży pożarnej. Na miejsce skierowano również specjalistyczną grupę chemiczno-ekologiczną z Gdyni, zespół odpowiedzialny za zabezpieczenie medyczne strażaków, operatorów dronów oraz grupę operacyjną Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku.
Jeszcze przed przyjazdem pierwszych zastępów z hali ewakuowały się 22 osoby. Jedna z nich źle się poczuła po kontakcie z gazami pożarowymi i została przewieziona do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego.
Jak poinformowały służby, o godzinie 13.07 pożar został zlokalizowany. Oznacza to, że ogień nie rozprzestrzenia się już na kolejne części budynku. Strażacy nadal prowadzą jednak dogaszanie oraz usuwają zarzewia ognia.
Z powodu dużego zadymienia Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego uruchomiło alert RCB dla mieszkańców powiatów kościerskiego i kartuskiego. Służby zalecają, aby unikać okolic miejsca pożaru, zamknąć okna w przypadku pojawienia się dymu oraz ograniczyć przebywanie na świeżym powietrzu.
Na miejscu pracują również policjanci, którzy zabezpieczają teren i zbierają informacje dotyczące zdarzenia. Przesłuchiwani są świadkowie, a po zakończeniu akcji gaśniczej przyczyny pożaru ma wyjaśnić biegły z zakresu pożarnictwa.
dziennikbaltycki.pl





