
Nocne włamanie do Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej. Trzy osoby dostały się na teren placówki, a dwie z nich weszły do środka. Łupem padły między innymi przewody elektryczne oraz urządzenia wykorzystywane podczas renowacji zabytkowego taboru. Muzeum udostępniło nagranie z monitoringu i zwraca się o pomoc w identyfikacji sprawców.
Do kradzieży doszło w nocy z 4 na 5 sierpnia, krótko przed północą. Monitoring zarejestrował trzy osoby, które pojawiły się na terenie muzeum. Dwie z nich przekroczyły ogrodzenie i weszły na teren obiektu, podczas gdy ich wspólnik pozostał w pobliżu.
Sprawcy zabrali sprzęt wykorzystywany przy pracach renowacyjnych prowadzonych na terenie muzeum. Skradzione przedmioty nie należały jednak do placówki.
– To nie było nasze mienie muzealne. Na terenie muzeum trwa projekt „Kolei Łączy Kultury” i remontujemy nasz zabytkowy tabor. Rzeczy skradzione należą do jednego z wykonawców. Firma Renowen straciła kable elektryczne i urządzenia potrzebne do remontu zabytkowych wagonów – powiedziała „Gazecie Wrocławskiej” Katarzyna Szczerbińska-Tercjak, dyrektor Muzeum Kolejnictwa na Śląsku.
Zdaniem dyrekcji straty mogły być jeszcze większe. Pracownicy firmy ochroniarskiej monitorującej obiekt zauważyli podejrzane osoby na kamerach i dzięki szybkiej reakcji prawdopodobnie udało się ograniczyć rozmiar kradzieży.
Dla muzeum nie jest to pierwszy przypadek tego typu. Placówka od lat musi mierzyć się z próbami włamań i kradzieżami elementów zabytkowego wyposażenia.
– Od 2004 roku, czyli od momentu, jak ochroniliśmy ten obiekt, zmagamy się z włamaniami. Bardzo często jesteśmy uważani przez złodziei za złomowisko. Miejsce, gdzie można coś ukraść i sprzedać na skupie. Dla nas każda śrubka, tabliczka, lampa jest bezcenna. Potem to trzeba dorobić. Koszty są ogromne. Czasami nie jest możliwe odtworzenie skradzionych rzeczy – podkreśliła dyrektor placówki.
O włamaniu powiadomiono policję. Muzeum postanowiło również upublicznić fragment monitoringu, na którym zarejestrowano osoby mogące mieć związek z przestępstwem.
Przedstawiciele placówki proszą o kontakt każdego, kto rozpoznaje osoby widoczne na nagraniu lub posiada informacje mogące pomóc w ustaleniu sprawców. Informacje można przekazywać policji lub bezpośrednio pracownikom muzeum.
gazetawroclawska.pl






