
Szczęśliwie zakończyła się trwająca od dwóch miesięcy akcja poszukiwawcza Amaretto – 12-letniego konia należącego do Krakowskiego Szwadronu Ułanów im. Józefa Piłsudskiego. Wierzchowiec został odnaleziony i przetransportowany do stajni. Jak przekazali ułani, jego stan jest stabilny.
Poszukiwania Amaretto rozpoczęły się 6 czerwca. Koń zniknął podczas treningu w rejonie Nowej Huty, za Mogiłą, na pograniczu Chałupek, Branic, Kujaw i Pleszowa. Wcześniej, około godziny 13.30, w okolicach mostu przy ul. Branickiej zrzucił jeźdźca, a następnie oddalił się w nieznanym kierunku.
Od tamtej pory członkowie Szwadronu prowadzili intensywne poszukiwania. Początkowo nie było wiadomo, co stało się ze zwierzęciem. Ułani zaczęli nawet podejrzewać, że koń mógł zostać skradziony.
Sprawą zajęła się również policja. 18 czerwca Komenda Miejska Policji w Krakowie poinformowała o prowadzonych czynnościach dotyczących możliwości przywłaszczenia konia.
Kilka tygodni później śledztwo zostało jednak umorzone. 5 sierpnia Szwadron przekazał, że Komisariat Policji VIII w Krakowie wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia z powodu braku wystarczających danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. Decyzję zatwierdziła Prokuratura Rejonowa Kraków-Nowa Huta.
Zaledwie dzień później nastąpił przełom. W czwartek rano, 6 sierpnia, ułani poinformowali, że Amaretto został odnaleziony.
W poszukiwaniach pomogły dwie osoby. Anika ze Stanicy Hucuł w Sułkowicach wsparła akcję, a Mateusz udostępnił fotopułapkę. To właśnie zarejestrowane przez nią materiały potwierdziły, że poszukiwany koń rzeczywiście przebywał w określonym wcześniej rejonie.
Po ustaleniu miejsca pobytu zwierzęcia ułani dotarli do niego i bezpiecznie przetransportowali Amaretto odpowiednim samochodem do stajni.
„Nasze poszukiwania zaginionego wierzchowca zakończyły się pełnym sukcesem. Po dwóch miesiącach poszukiwań Amaretto ponownie pojawił się w naszej stajni. Jego stan określamy jako stabilny” – przekazał Krakowski Szwadron Ułanów.
Amaretto to 12-letni koń maści skarogniadej, czyli o czarnej sierści, która w okresie letnim może jaśnieć. Zwierzę służy członkom Szwadronu podczas wydarzeń związanych z kultywowaniem tradycji polskiej kawalerii.
Właścicielem konia jest Henryk Bugajski, założyciel i dowódca Krakowskiego Szwadronu Ułanów im. Józefa Piłsudskiego. Formacja działa od blisko 30 lat i ma charakter patriotyczno-rekonstrukcyjny. Jej członkowie odtwarzają tradycje kawalerii II Rzeczypospolitej. Krakowianie mogą oglądać ułanów między innymi podczas obchodów świąt 3 maja i 11 listopada.
Szwadron liczy kilkunastu członków i dysponuje podobną liczbą koni. Po dwóch miesiącach niepewności jeden z nich wreszcie wrócił do swojej stajni.
gazetakrakowska.pl






