
Zdjęcie ilustracyjne.
60-letni rolnik wjechał ciągnikiem na świeżo położoną nawierzchnię i zaorał około 200 metrów nowej drogi. Twierdził, że ulica jest jego własnością, a remont prowadzony jest nielegalnie. Straty oszacowano na około 400 tys. zł. Prokurator chce, by mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędził w areszcie.
Do zdarzenia doszło w piątek po południu na ulicy Rybackiej w gliwickiej dzielnicy Ostropa. 60-latek wjechał na świeżo położony asfalt ciągnikiem rolniczym z podpiętym pługiem. Następnie celowo zaorał około 200 metrów nowej nawierzchni.
Mężczyzna miał tłumaczyć, że droga jest jego własnością, a prowadzony remont jest nielegalny. Po interwencji służb odgrażał się, że po ich odjeździe ponownie zniszczy nawierzchnię. Przed dalszą dewastacją powstrzymali go pracownicy budowy, którzy zastawili mu drogę maszynami.
Droga należy do miasta
Zarząd Dróg Miejskich oraz władze Gliwic stanowczo zaprzeczyły twierdzeniom 60-latka. Jak podkreślają urzędnicy, ulica Rybacka w całości należy do miasta.
Na miejscu interweniowała policja. Mężczyzna został zatrzymany i był trzeźwy. Funkcjonariusze ustalili również, że ciągnik, którym przyjechał, nie posiadał ważnego ubezpieczenia OC. Pojazd został odholowany na policyjny parking.
Według relacji mieszkańców i urzędników nie był to pierwszy konflikt 60-latka z otoczeniem. Mężczyzna miał wcześniej niszczyć elementy infrastruktury publicznej, między innymi rozbijając krawężniki młotkiem. Miał również kierować groźby pod adresem sąsiadów.
Straty sięgają 400 tys. zł
Zniszczenia obejmują nie tylko świeżo położony asfalt, ale również podbudowę drogi. Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach oszacował straty na około 400 tys. zł.
Nagranie pokazujące moment dewastacji opublikowała w mediach społecznościowych prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka. Na filmie widać ciągnik, którym mężczyzna zaorał nową nawierzchnię.
Prokurator chce tymczasowego aresztu
W niedzielę 60-latek usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Poinformował o tym PAP prokurator Miłosz Żymełka z Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód.
– Zatrzymanemu przedstawiono zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Prokurator po przeanalizowaniu akt sprawy zdecydował, że skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na okres trzech miesięcy – przekazał prok. Miłosz Żymełka.
Jak wyjaśnił, przesłanką do zastosowania tymczasowego aresztowania jest zagrożenie surową karą. Za zniszczenie mienia o znacznej wartości grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
O zastosowaniu tymczasowego aresztowania zdecyduje sąd.
Ostropa została przyłączona do Gliwic w 1975 roku. Mimo upływu lat dzielnica zachowała częściowo swój wiejski charakter.
gazeta.pl






