
Gwałtowne burze przeszły w nocy nad Mazowszem. Towarzyszyły im intensywne opady gradu, silny wiatr i liczne wyładowania atmosferyczne. Żywioł powalał drzewa, zrywał dachy i uszkadzał budynki. W jednym z domów dziecka piorun uderzył w dach, wywołując pożar. Strażacy odnotowali w regionie około 500 zdarzeń.
Burzowa noc z poniedziałku na wtorek dała się mieszkańcom Mazowsza mocno we znaki. Największe straty odnotowano w północnej części województwa.
Strażacy przez całą noc usuwali skutki nawałnic. Najwięcej interwencji, około 140, odnotowano w powiecie ciechanowskim. Kilkadziesiąt zgłoszeń wpłynęło również z powiatów makowskiego, mławskiego, sierpeckiego, siedleckiego i żuromińskiego.
Zerwane dachy i połamane drzewa
Silny wiatr uszkadzał budynki i zrywał elementy dachów. Strażacy odnotowali 14 całkowicie zerwanych dachów oraz 29 dachów uszkodzonych.
Do takich zdarzeń dochodziło między innymi w powiatach sierpeckim, mławskim, kozienickim, ciechanowskim i żuromińskim. Najwięcej uszkodzeń dachów zgłoszono w powiecie ciechanowskim.
Nawałnica łamała również drzewa i konary. Część z nich spadła na drogi, a zerwane i zwisające przewody energetyczne dodatkowo utrudniały działania służb.
Domek holenderski zawalił się. W środku było 15 osób
Jedno z poważniejszych zdarzeń miało miejsce w powiecie makowskim. W wyniku działania silnego wiatru uszkodzony został domek holenderski, który następnie się zawalił.
W środku przebywało 15 osób. Trzy z nich zostały poszkodowane i trafiły do szpitala.
Piorun uderzył w dom dziecka. Doszło do pożaru
Do groźnego zdarzenia doszło również w Pęcherach w powiecie piaseczyńskim. Podczas burzy piorun uderzył w dach budynku domu dziecka.
Wyładowanie doprowadziło do pożaru poszycia dachowego. Z budynku ewakuowano 14 osób – 12 podopiecznych oraz dwóch opiekunów. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Strażacy ugasili ogień i zabezpieczyli uszkodzony budynek.
Tysiące odbiorców bez prądu
Burze uszkodziły również infrastrukturę energetyczną. Jak przekazała spółka Energa Operator, bez zasilania pozostawało około 6250 odbiorców oraz 330 stacji transformatorowych.
Awarie występowały w powiatach ciechanowskim, makowskim, mławskim, płockim, płońskim, pułtuskim, sierpeckim i żuromińskim.
Ekipy energetyczne pracują nad usunięciem uszkodzeń i przywróceniem dostaw prądu.
W Warszawie znacznie mniej interwencji
Burze przeszły również nad Warszawą, jednak stolica uniknęła większych zniszczeń. Jak przekazał kpt. Paweł Baran z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie, do południa strażacy odnotowali około 30 zdarzeń. Od popołudnia do nocy doszło do kolejnych około 30 interwencji związanych z nawałnicą.
Sama noc przebiegła jednak stosunkowo spokojnie.
– W samej nocy odnotowaliśmy tylko trzy zgłoszenia i to były powalone drzewa, które nikomu nic nie wyrządziły, żadnej szkody. Także nic więcej nie mieliśmy – powiedział kpt. Paweł Baran.
Strażacy nadal usuwają skutki nawałnic
Choć największa fala interwencji przypadła na noc, służby nadal otrzymują kolejne zgłoszenia. Dopiero rano mieszkańcy mogli dokładniej ocenić skalę zniszczeń.
– Jakby ta intensywność była największa przez noc, ale obecnie również spływają nowe zgłoszenia. Budzą i stwierdzają gdzieś tam jeszcze powalone drzewa, zerwane konary i jeszcze te zdarzenia, interwencje spływają i są podejmowane, ale już jest to dużo mniejsza intensywność – przekazał Łukasz Dermofalski z mazowieckiej Państwowej Straży Pożarnej.
Służby nadal pracują nad usunięciem skutków nawałnic. Strażacy zabezpieczają uszkodzone budynki i usuwają powalone drzewa, natomiast służby energetyczne przywracają zasilanie mieszkańcom dotkniętym awariami.
warszawa.naszemiasto.pl






