
Po 18 latach policjanci z poznańskiego „Archiwum X” wrócili do sprawy zabójstwa 73-letniej mieszkanki Piły. Kobieta została znaleziona martwa w swoim mieszkaniu w czerwcu 2008 roku. Dzięki ponownej analizie zabezpieczonych wówczas dowodów śledczy ustalili osobę, która ich zdaniem może odpowiadać za zbrodnię. Zatrzymany został 44-letni wnuk seniorki. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa, ale nie przyznał się do winy.
Seniorka została znaleziona martwa w mieszkaniu
Do zabójstwa Wisławy Pacer doszło w czerwcu 2008 roku w mieszkaniu przy ul. Bydgoskiej w Pile. 73-latka mieszkała sama. Ze względu na stan zdrowia była ostrożna i nie otwierała drzwi osobom, których nie znała.
3 czerwca córka kobiety zaniepokoiła się, ponieważ nie mogła skontaktować się z matką. Poprosiła sąsiadkę, aby sprawdziła, czy wszystko jest w porządku. W mieszkaniu odnaleziono ciało seniorki.
Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia czaszkowo-mózgowe. Śledczy ustalili, że kobieta została zaatakowana tępym przedmiotem, prawdopodobnie młotkiem. W chwili odnalezienia miała również skrępowane ręce i zakneblowane usta.
Policjanci zabezpieczyli wówczas wiele śladów i przeprowadzili szeroko zakrojone postępowanie. Nie udało się jednak ustalić sprawcy. Śledztwo ostatecznie umorzono z powodu niewykrycia osoby odpowiedzialnej za zabójstwo.
Po latach do sprawy wróciło Archiwum X
Po kilkunastu latach śledztwo ponownie przeanalizowali funkcjonariusze Zespołu ds. Przestępstw Niewykrytych Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, znanego jako „Archiwum X”, wspólnie z prokuratorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Sprawa trafiła do zespołu około dwóch lat temu. Policjanci nie ograniczyli się do ponownego przejrzenia dokumentacji. Analizie poddano również przedmioty zabezpieczone na miejscu zbrodni, a funkcjonariusze ponownie rozmawiali ze świadkami.
– W takich sprawach nie chodzi tylko o ponowne przeczytanie akt. To również analiza wszystkich przedmiotów zabezpieczonych na miejscu zbrodni i ponowny kontakt ze świadkami. W tej sprawie rozmawialiśmy ponownie z dziesiątkami osób – przekazał oficer operacyjny poznańskiego „Archiwum X”.
Przełom nastąpił dzięki badaniom genetycznym. Na jednym z zabezpieczonych przedmiotów, w tym na fragmencie taśmy wykorzystanej do skrępowania kobiety, udało się ujawnić materiał biologiczny, który wcześniej nie dawał takich możliwości identyfikacyjnych.
– Możliwości techniczne cały czas się rozszerzają. Coś, czego nie można było ujawnić albo wykorzystać w 2008 roku, dzisiaj może dać zupełnie nowe wyniki. W tej sprawie w miejscu, w którym wcześniej nie ujawniono takiego śladu, udało się zabezpieczyć DNA sprawcy – wyjaśnił policjant.
Współczesne metody genetyki sądowej pozwalają analizować nawet niewielkie ilości materiału biologicznego. Dzięki temu przedmioty zabezpieczone wiele lat temu mogą dostarczyć nowych informacji, których nie udało się uzyskać przy wykorzystaniu dostępnych wówczas metod.
DNA wskazało na wnuka zamordowanej
Uzyskany profil genetyczny doprowadził śledczych do konkretnej osoby – wnuka zamordowanej kobiety. Damian B. w chwili zabójstwa miał 26 lat. Obecnie ma 44 lata. Policja informuje, że mężczyzna był w przeszłości notowany w związku z przestępstwami kryminalnymi.
Śledczy ustalili także, że przed zabójstwem miał wielokrotnie pojawiać się w domu babci. Według ich ustaleń w tle tych wizyt miały pojawiać się alkohol, środki odurzające oraz żądania pieniędzy.
Kobieta miała unikać bezpośredniego kontaktu z wnukiem. W sytuacjach, gdy pojawiał się pod jej domem, miała przekazywać mu pieniądze, wyrzucając je przez okno.
Według śledczych motywem zabójstwa mógł być rabunek. Nie chodziło jednak o dużą kwotę. Z mieszkania miały zniknąć niewielkie sumy pieniędzy, które – zdaniem śledczych – mogły być potrzebne mężczyźnie m.in. na alkohol.
Brak śladów włamania i charakterystycznego przeszukiwania mieszkania prowadzi śledczych do wniosku, że seniorka mogła sama otworzyć drzwi osobie, która ją zaatakowała.
– Podejrzewamy, że mogły zginąć naprawdę niewielkie sumy pieniędzy. W połączeniu z wcześniejszymi wizytami wnuka i śladem DNA pozostawionym przez niego na taśmie klejącej daje to spójny obraz tej sprawy – powiedział mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.
44-latek trafił do aresztu
Damian B. został zatrzymany i doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Prokurator przedstawił mu zarzut zabójstwa.
Mężczyzna podczas przesłuchania nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy zdecydował o zastosowaniu wobec 44-latka tymczasowego aresztowania. Jeśli zarzut zabójstwa zostanie potwierdzony przed sądem, mężczyźnie może grozić kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Około 100 niewyjaśnionych zabójstw w Wielkopolsce
Sprawa Wisławy Pacer pokazuje, że nawet po wielu latach ponowna analiza zabezpieczonych dowodów może przynieść nowe ustalenia. W Wielkopolsce pozostaje około stu starych, niewykrytych zabójstw, które nie uległy przedawnieniu i mogą zostać ponownie przeanalizowane przez funkcjonariuszy „Archiwum X”.
– Szansą na wykrycie takich starych spraw jest powtórne przebadanie wszystkich śladów zabezpieczonych na miejscu zbrodni oraz dotarcie do osób, które mogą mieć wiedzę o takich zbrodniach – podkreśla Andrzej Borowiak.
gloswielkopolski.pl
