Alarm nad stawem w Katowicach. Mieszkańcy zgłosili groźnego gada, prawda okazała się zaskakująca

Fot. Straż miejska Katowice

Piątkowy poranek na Osiedlu Tysiąclecia w Katowicach przyniósł nietypową interwencję straży miejskiej. Wszystko zaczęło się od zgłoszenia o rzekomym aligatorze zauważonym przy stawie Maroko. Na miejsce natychmiast skierowano patrol, który miał sprawdzić, czy mieszkańcom rzeczywiście grozi niebezpieczeństwo.

Zawiadomienie wpłynęło około godziny 7.45. Kobieta spacerująca z psem poinformowała strażników, że na pomoście dostrzegła około 50-centymetrowego gada. Jak relacjonowała, zwierzę poruszało się, dlatego uznała, że może być żywe i stanowić zagrożenie zarówno dla ludzi, jak i zwierząt.

Zaniepokojona mieszkanka zachowała ostrożność, oddaliła się z miejsca i skontaktowała się ze strażą miejską. Do zgłoszenia dołączyła także fotografię tajemniczego stworzenia.

Dyżurny potraktował informację bardzo poważnie i natychmiast wysłał patrol. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i ostrożnie zbliżyli się do obiektu znajdującego się na pomoście.

Na miejscu szybko okazało się jednak, że domniemany drapieżnik nie stanowi żadnego zagrożenia. Zamiast żywego gada strażnicy znaleźli zieloną, gumową zabawkę przypominającą krokodyla. Najprawdopodobniej poranne podmuchy wiatru wprawiały ją w ruch, co mogło sprawiać wrażenie, że zwierzę żyje.

Straż miejska przypuszcza, że zabawka została zgubiona przez dziecko lub celowo pozostawiona przez żartownisia liczącego na reakcję przechodniów.

Choć interwencja zakończyła się szczęśliwie i wywołała uśmiech, funkcjonariusze podkreślają, że zgłaszająca postąpiła właściwie. W sytuacji, gdy istnieje choćby podejrzenie zagrożenia, lepiej powiadomić odpowiednie służby niż zignorować niepokojący widok.

dziennikzachodni.pl