
Zdjęcie ilustracyjne.
Przed sądem stanie była policjantka z Dolnego Śląska, której prokuratura zarzuca nieuprawnione korzystanie z policyjnych i państwowych baz danych oraz przekazywanie uzyskanych w ten sposób informacji osobom trzecim. Według śledczych działania te miały być prowadzone wielokrotnie i doprowadziły do usunięcia kobiety ze służby.
Akt oskarżenia został już skierowany do sądu. Prokuratura twierdzi, że była funkcjonariuszka wykorzystywała dostęp do chronionych systemów informatycznych, sprawdzając dane osób i pojazdów bez związku z wykonywanymi obowiązkami służbowymi.
Śledczy mówią o co najmniej kilkudziesięciu przypadkach nieuprawnionego pozyskiwania informacji z policyjnych oraz administracyjnych baz danych. Wśród wykorzystywanych systemów miały znajdować się m.in. rejestry zawierające dane osobowe obywateli oraz informacje dotyczące pojazdów.
Według ustaleń prokuratury zdobyte w ten sposób informacje trafiały następnie do osoby poszukiwanej przez organy ścigania. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że chodzi o partnera życiowego byłej policjantki, który miał ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości.
Media podają również, że mężczyzna mógł być związany z działalnością przestępczą dotyczącą obrotu skradzionymi samochodami. Okoliczności te są jednak przedmiotem odrębnych ustaleń prowadzonych przez śledczych.
Oskarżona nie przyznaje się do stawianych jej zarzutów. Do tej pory odmówiła składania wyjaśnień w toku postępowania przygotowawczego. Swoją wersję wydarzeń będzie mogła przedstawić podczas procesu sądowego.
Jeżeli sąd uzna ją za winną, grozi jej wieloletnia kara pozbawienia wolności. Zgodnie z przepisami dotyczących nadużycia uprawnień i ujawniania informacji objętych ochroną, maksymalny wymiar kary może wynieść nawet 10 lat więzienia.
Sprawa wzbudza duże zainteresowanie, ponieważ dotyczy osoby, która jako funkcjonariuszka miała dostęp do szczególnie chronionych informacji. Teraz to sąd oceni, czy doszło do złamania prawa i czy zarzuty przedstawione przez prokuraturę znajdują potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym.
gazetawroclawska.pl